Góry Kaczawskie to niewysokie pasmo górskie zamykające od północy Kotlinę Jeleniogórską. Składają się one z kilku grzbietów górskich, za którymi ciągnie się rozległe pogórze. Góry Kaczawskie są dla Sudetów Zachodnich tym, czym Beskid Niski dla Beskidów. Miejscem pełnym klimatu, nietypowych atrakcji i malowniczych, ale niezbyt efektownych szlaków. Koniecznie zobaczcie ranking 10 najpiękniejszych i najciekawszych tras!


10. Wojcieszów – Miłek – Radzimowice – Lipa – Wąwóz Lipa – Nowa Wieś Wielka
Łąki na trasie do Radzimowic.

W skrócie: Bardzo ciekawa trasa prowadząca przez Grzbiet Wschodni Gór Kaczawskich aż na Pogórze. Na trasie wiele ciekawych miejscowości: Wojcieszów, maleńkie Radzimowice – dawna osada górnicza i Lipa z ruinami zamku i zespołem pałacowym. Ponadto piękne widoki na pofalowane wzgórza i fantastyczny Wąwóz Lipa.

Schemat trasy
Schemat trasy ze strony: https://mapa-turystyczna.pl

Opis atrakcyjności:Początkiem wycieczki jest niewielkie miasto Wojcieszów, gdzie zachowało się kilka pałaców i zespołów dworskich oraz wiele zabytkowych domów mieszkalnych. Szlak niebieski omija od południa bardzo charakterystyczny masyw góry Miłek, gdzie znajduje się rezerwat chroniący las bukowy. Na szczycie Miłka skałki (dawne pomniki przyrody oraz pozostałości dawnych schronów). Ze szczytu niestety nie ma widoków – rzecz raczej dla ciekawych.

Radzimowice.
Radzimowice.

W ładnej scenerii pofalowanych łąk docieramy do Radzimowic – jednej z najmniejszych wsi w Górach Kaczawskich, która ma jednak długą i bogatą historię związaną z górnictwem i hutnictwem. Miejscowość jest fantastycznie położona w bardzo malowniczym krajobrazie i ma niesamowity klimat! Niebieski szlak prowadzi dalej w ładnej scenerii przez góry aż do wsi Lipa na granicy Gór i Pogórza Kaczawskiego. W Lipie niezbyt ciekawe ruiny zamku, które obecnie chyba są rekonstruowane, bo stoją rusztowania.

Zamek w Lipie.

Niedaleko stąd, na trasie niebieskich znaków znajduje się uroczy Wąwóz Lipa – według mnie najpiękniejsze miejsce na całej trasie. Jeśli nie macie dużo czasu polecam przyjechać tylko tutaj. W górnym biegu Nysy Małej utworzono rezerwat chroniący las i roślinność naskalną niedługiego, ale bardzo malowniczego wąwozu. Koniecznie przyjdźcie tutaj w deszczowy dzień, aby podziwiać niesamowity klimat mokrych drzew, omszałych skał i całe roje salamandry plamistej.

Salamandra w Wąwozie Lipa.
Wąwóz Lipa.

Wady: Brak


Zobacz również:


9. Przełęcz Radomierska – Różanka – Turzec – Zamek Niesytno
Skały na Różance.

W skrócie: Przyjemna trasa przez niewielkie pasmo Gór Ołowianych – najbardziej na południe wysuniętej części Gór Kaczawskich. Choć w sporej części zalesione, to w kilku miejscach odsłaniają się niezłe widoki – szczególnie na skałach na szczycie Różanki. Na deser polecam odwiedziny w odbudowywanym zamku Niesytno w Płoninie.

Schemat trasy
Schemat trasy ze strony: https://mapa-turystyczna.pl

Opis atrakcyjności: Góry Ołowiane to stosunkowo mało znane pasemko na południowym skraju Gór Kaczawskich. Wycieczkę zaczynamy na Przełęczy Radomierskiej powyżej wsi Radomierz. Dość szybko osiągamy wierzchołek Różanki – drugiego najwyższego szczytu pasma. Niegdyś było to miejsce o wielkiej sławie, słynące ze wspaniałej panoramy i posiadające bogatą infrastrukturę (było tu nawet schronisko i wieża widokowa!). Obecnie, niegdyś zalesiony, skalisty wierzchołek jest ponownie wolny od drzew, ale panuje tu straszny bałagan po wycince. Ale widoki na Karkonosze, Rudawy i Góry Kaczawskie są odsłonięte, można podziwiać.

Podejście na Różankę, w tle góra Połom.
Widok ze szczytowej skały na Różance.
Góry Ołowiane w deszczowy dzień.

Dalsza trasa jest już mniej ciekawa, ale prowadzi ładnym lasem. Polecam tę wędrówkę podczas niepogody i zamglenia – niesamowity klimat murowany! Ostatnim miejscem, które warto odwiedzić jest ruina zamku Niesytno w Płoninie. Obecnie zamek jest w odbudowie, więc widoki są dość marne, ale za jakiś czas na pewno będzie to spora atrakcja okolicy.

Zamek Niesytno w 2021 roku.
Zamek Niesytno przed odbudową w 2012 roku.

Wady: Na Różance, mimo niezłych widoków, dość brzydki krajobraz po wycince (za parę lat może się to poprawi). No i Zamek Niesytno na razie w budowie – ta trasa pewnie bardziej zyska na atrakcyjności za kilka lat.


8. Myślibórz – Bazaltowa – Małe Organy Myśliborskie – Radogost – Zamek Świny – Zamek Bolków
Zamek Świny.

W skrócie: Fajna i dość długa trasa przez Park Krajobrazowy Chełmy z wieżą widokową na Radogoście i bazaltowymi organami na zboczu góry Rataj. Dalsza część wycieczki prowadzi aż do fantastycznego zamku Świny i znacznie bardziej znanego i ładniejszego zamku w Bolkowie (znajdującego się już na Pogórzu Wałbrzyskim). Ci, którzy nie lubią zbyt wiele chodzić, mogą odwiedzić zamki samochodem.

Schemat trasy
Schemat trasy ze strony: https://mapa-turystyczna.pl
Wieża widokowa na Radogoście.
Małe Organy Myśliborskie.
Małe Organy Myśliborskie – wyraźnie widoczna rozdzielność ciosowa bazaltu.
Bazaltowa Góra.
Zamek w Bolkowie.

Wady: Trasa pomiędzy PK Chełmy a Zamkiem Świny może wydać się nieco dłużąca. Poza tym brak wad.


7. Jezioro Pilchowickie – Zapora, Most nad Jeziorem – Strzyżowiec – Wapienniki – Wieża Książęca w Siedlęcinie
Jezioro Pilchowickie.

W skrócie: Fajna wycieczka wschodnim brzegiem największego w regionie jeziora zaporowego na Bobrze. Na trasie słynny most, który rzekomo miał zostać wysadzony przez Tomka Kruza w filmie i wiele ciekawych widoków na jezioro. Finałem wycieczki są odwiedziny w absolutnie unikatowej rycerskiej wieży mieszkalnej, z wspaniałymi polichromiami o świeckiej tematyce! Koniecznie!

Schemat trasy
Schemat trasy ze strony: https://mapa-turystyczna.pl

Opis atrakcyjności: Trasy terenami Parku Krajobrazowego Doliny Bobru są bardzo ciekawe – zarówno te na prawym brzegu rzeki – należące do Gór Kaczawskich, jak i te na wschodnim, które zalicza się już do Pogórza Izerskiego. Główną atrakcją Doliny Bobru są 3 jeziora zaporowe na Bobrze, z największym i najpiękniejszym Jeziorem Pilchowickim. Historia powstania jednej z największych zapór wodnych na obecnych ziemiach polskich (62 m wysokości) oraz towarzyszącej jej linii kolejowej jest niezwykle ciekawa i pokazuje na jakim poziomie była inżynieria niemiecka na przełomie XIX i XX w. Efekty tych prac możemy podziwiać stojąc na koronie zapory z cudnym widokiem na jezioro i jeden z kilku mostów na trasie linii kolejowej. Most, który widać z zapory zrobił zawrotną karierę w lipcu 2020 roku, kiedy nagle pojawiła się w mediach informacja, że ma zostać wysadzony na planie nowego filmu z Tomem Cruise. Ostatecznie informacja okazała się kaczką dziennikarską i budowli na razie nic nie grozi. Kratowany żelazny most wiszący 40 metrów ponad lustrem wody można zobaczyć z bliska na trasie niebieskiego szlaku.

Most kolejowy nad Jeziorem Pilchowickim.
Most kolejowy nad Jeziorem Pilchowickim.

Dalsza trasa jest może nieco mniej interesująca, ale prowadzi do ciekawych obiektów. Przez Strzyżowiec dochodzimy do Płoszczynki, gdzie w lesie można zobaczyć dobrze zachowane dawne wapienniki. Stąd zboczami Wapiennej w ładnej scenerii dochodzimy do Siedlęcina, gdzie już z daleka widać bryłę największej atrakcji tej okolicy – średniowiecznej wieży książęcej. Zabytek pochodzi z XIV w. I słynie z nieźle zachowanych świeckich polichromii przedstawiających legendy o sir Lancelocie z Jeziora – jednym z legendarnych rycerzy Okrągłego Stołu. Ta wspaniała budowla nie może zostać pominięta na trasie waszych wypadów po Górach Kaczawskich!

Wieża Rycerska w Siedlęcinie w porannej mgle.
Pozostałości dawnej fosy.
Polichromie wewnątrz wieży. Zdjęcie: https://wiezasiedlecin.pl

Wady: Odcinek między Strzyżowcem a Siedlęcinem może się dłużyć. Niezdecydowanym polecam odwiedzić Jezioro Pilchowickie samochodem, a potem podjechać do Siedlęcina. W drodze można zahaczyć o wapiennik w Płoszczynce i dwór w Czernicy.


6. Jelenia Góra – Góra Szybowcowa
Widok z Góry Szybowcowej na Jelenią Górę. Wiosna 2021 r.

W skrócie: Najpopularniejsza trasa spacerowa dla mieszkańców Zabobrza (największej blokowiskowej dzielnicy Jeleniej Góry). Nagrodą za niedługą, ale stromą wspinaczkę jest najlepszy możliwy widok na Jelenią Górę na tle Karkonoszy. Na szczyt można dojechać również samochodem, więc jest to widok dostępny dla każdego. Wstyd nie znać. Wejście odbywa się bez szlaku.

Hangar lotniczy na Górze Szybowcowej.

W skrócie: Najpiękniejszy widok na Jelenią Górę na tle Karkonoszy można zobaczyć bez żadnego wysiłku wjeżdżając na Górę Szybowcową samochodem, albo (lepiej) pieszo w ramach fajnej wycieczki z Zabobrza, która zajmie około 50-60 minut w jedną stronę. Najlepiej wystartować z ulicy Kiepury w rejonie supermarketów, które się tu znajdują. Można tu bez kłopotu zostawić samochód i ruszyć bez znaków w kierunku charakterystycznej płaskiej góry zwieńczonej dużym budynkiem hangaru lotniczego. Pamiętam te miejsca sprzed 30 lat, kiedy nie było tu żadnych zabudowań. Obecny krajobraz tej trasy, pełnej supermarketów i domków coraz bardziej rozrastającego się Jeżowa Sudeckiego jest zupełnie inny od tego co zapamiętałem z dzieciństwa, które tu spędziłem. Najładniejszym odcinkiem wycieczki jest ostatni fragment prowadzący początkowo coraz mocniej nachylającym się stokiem, a dalej już zupełnie stromo aż na wierzchołek. Na całej długości doskonałe widoki na góry i panoramę miasta. Niegdyś na łąkach pod szczytem odbywały się zawody spadochronowe, które z wielkim sentymentem wspominam do dziś.

Doskonały widok na Śnieżkę ze szczytu „Szybowcówy”.

Na szczycie Góry Szybowcowej stoi kilka budynków: restauracja, hotel i dwa hangary lotnicze – jeden w ruinie, a drugi sprawny z samolotami i szybowcami wewnątrz. Szczyt posiada bogatą historię związaną z rozwojem szybownictwa. W latach 20 XX w. Powstał tu drugi na świecie ośrodek szkolenia szybowcowego. Szkolono tu wielu niemieckich lotników, którzy później brali udział w działaniach wojennych. Wtedy również wzniesiono hangar i zbudowano drogę na szczyt. Dziś z rzadka jeszcze okazjonalnie odbywają się tutaj loty lub zawody spadochronowe, ale na ten moment okres lotniczej świetności ma Góra Szybowcowa chyba za sobą.

Kratowana żelazna wieża, na którą można wejść dla lepszej panoramy na Góry Kaczawskie.

Na wschodnim skraju szczytu, tuż pod lasem stoi stalowa wieża, która oferuje emocjonujące wejście po pionowej, niezabezpieczonej drabinie, a z platformy roztacza się świetny widok. W lesie poniżej wieży dawne wyrobiska i ślady po strzelnicy.

Widok na Śnieżne Kotły ze szczytu.
Widok z Góry Szybowcowej na Stromiec.

Wady: Często jest tu tłoczno i głośno – przez możliwość dojazdu samochodem czasem pojawiają się tutaj niezbyt odpowiedni ludzie. Również widok w ostatnich latach nieco stracił na atrakcyjności przez coraz bardziej rozrastające się supermarkety, które obecnie dominują w krajobrazie miasta od tej strony.


Zobacz również:


5. Szlak Trzech Wąwozów: Wąwóz Lipa – Wąwóz Siedmicki – Wąwóz Myśliborski
Wąwóz Mysliborski.

W skrócie: Bardzo ciekawa trasa prowadząca przez trzy malownicze wąwozy w Parku Krajobrazowym Chełmy – jednym z najbardziej interesujących obszarów Pogórza Kaczawskiego. W wąwozach możemy zobaczyć salamandry plamiste, rzadki gatunek paproci, liczne formacje skalne i kaskady na potokach. To idealna propozycja wycieczki na pochmurny lub nawet deszczowy dzień.

Schemat trasy
Schemat trasy ze strony: https://mapa-turystyczna.pl

Opis atrakcyjności: To na pewno najciekawsza leśna trasa zarówno na Pogórzu Kaczawskim jak i w Górach Kaczawskich. Prowadzi przez trzy piękne wąwozy pełne skał, szumiących potoków i starego drzewostanu. Wąwóz Lipa to malownicza i dość wąska dolina górnego biegu Nysy Małej, gdzie mamy okazję wędrować w scenerii omszałych skał i mieszanego lasu.

Wąwóz Lipa.
Salamandra plamista to bardzo często spotykany gość we wszystkich trzech wąwozach po deszczu.

Niedaleko znajduje się Wąwóz Siedmicki – wykształcona w zieleńcach dolina Młynówki porastająca zagajnikami i traworoślami. W tej ciekawej dolinie znajduje się zabytkowa płyta nagrobna zwana grobem leśnika, a na jednej ze skał znajdziemy pozostałości średniowiecznego gródka (Zbójecki Zamek), do którego prowadzą skalne stopnie.

Wąwóz Siedmicki.
Potok Młynówka w Wąwozie Siedmickim.
Potok Młynówka w Wąwozie Siedmickim.

Zdecydowanie najbardziej znanym i najliczniej odwiedzanym jest ostatni z wąwozów – Myśliborski, który jest najbardziej efektowny. Dolina potoku Jawornik ma tutaj formę skalnego kanionu z okazałymi skałami zieleńcowymi sięgającymi do 15 m wysokości. Wąwóz oprócz licznych formacji skalnych zawiera też spore bogactwo flory, wsród której najcenniejsza jest paproć skalna języcznik zwyczajny, bogato porastająca formacje skalne. To głównie z tego powodu utworzono tu rezerwat przyrody.

Potok na dnie wąwozu.
Skalne ściany w Wąwozie Myśliborskim.
Paproć Języcznik Zwyczajny.
Tablica informacyjna w Wąwozie Myśliborskim.

Wady: Po większych deszczach może być problem z przekroczeniem strumienia w Wąwozie Siedmickim (brak kładki). W Wąwozie Myśliborskim w weekendy może być sporo ludzi, bo PK Chełmy to popularne miejsce wypadowe dla Legniczan i Lubinian.


4. Wleń – Bełczyna – Ostrzyca
Ostrzyca – najpiękniejszy polski wulkan.

W skrócie: Najładniejsza, choć wcale nie najkrótsza trasa na Ostrzycę – najpiękniejszy polski wulkan! Ostrzyca to absolutny top jeśli chodzi o atrakcje Pogórza Kaczawskiego. Na trasie z Wlenia widzimy ją prawie przez cały czas, co jeszcze bardziej dozuje wrażenia, kiedy w końcu wdrapiemy się na jej bazaltowy wierzchołek z fantastycznym widokiem na Karkonosze.

Schemat trasy
Schemat trasy ze strony: https://mapa-turystyczna.pl

Opis atrakcyjności: Wycieczkę zaczynamy we Wleniu – pięknie położonym miasteczku w Dolinie Bobru. Nad miastem wznosi się ciekawy zamek piastowski, który można zwiedzać – polecam!

Miasto Wleń wraz z zamkiem na wzgórzu.

My jednak ruszamy zielonym szlakiem w przeciwną stronę. Trasa prowadzi w łagodnie sfalowanym terenie (nie jest to wycieczka stricte górska) przez wsi Bystrzycę i Bełczynę. Niemal na całej długości mamy niezłe widoki na Ostrzycę, która majaczy charakterystyczną symetryczną sylwetką na horyzoncie – wyrastającą 200 metrów ponad okoliczne równiny.

Charakterystyczna sylwetka, którą widać z większości miejsc na trasie.
Szczyt Ostrzycy, a w tle góry Kaczawskie i Karkonosze.

Ostrzyca jest nekiem, czyli kominem wulkanicznym zbudowanym z bazaltów. Najładniejszym fragmentem trasy jest moment gdy wejdziemy bezpośrednio w rejon szczytowego stożka. Na jego wierzchołek prowadzą bazaltowe stopnie w uroczej scenerii lasu mieszanego lipowo-bukowo-dębowego. W szczytowych partiach drzewa mają skarłowaciałe formy i rosną z sąsiedztwie największych i najpiękniejszych w Sudetach gołoborzy bazaltowych. Ta sceneria przyczyniła się do ustanowienia na wierzchołku rezerwatu przyrody.

Skarłowaciałe drzewa pod szczytem Ostrzycy.
Bazaltowe rumowiska skalne.
Bazaltowe stopnie prowadzące na szczyt.

Ze szczytu Ostrzycy rozpościera się wspaniały widok na okolicę, szczególnie na nieco oddalone Karkonosze, które przy dobrej przejrzystości widać stąd prawie jak na dłoni.

Widok ze szczytowej skały na Karkonosze.

Wady: Długość dojścia (9 km) może być zarówno zaletą jak i wadą, a pamiętać trzeba, że z Ostrzycy musimy również wrócić. Tym którzy chcą zdobyć ją szybko polecam dojazd od Proboszczowa, gdzie szczyt osiągniemy w 30 minut.


3. Szlak Wygasłych Wulkanów: Zamek Grodziec, Ostrzyca, Organy Wielisławskie, Czartowska Skała, Małe Organy Myśliborskie
Czartowska Skała.

W skrócie: To jeden z najbardziej unikalnych i najciekawszych szlaków w polskich górach w ogóle, bo pozwala stanąć oko w oko z dawnymi wulkanami! Cały jego przebieg liczy aż 85 km, ale możemy odwiedzić najciekawsze formacje w ramach jednodniowej wycieczki samochodowej, albo kilku mniejszych wypadów. Koniecznie!

Schemat trasy
Schemat trasy ze strony: https://mapa-turystyczna.pl

Opis atrakcyjności: Szlak Wygasłych Wulkanów to trasa długodystansowa, której przejście należałoby podzielić na kilka dni. Na całej długości szlak prowadzi przede wszystkim przez pola i wsie, tylko z rzadka zahaczając o ciekawsze miejsca. Dlatego ci, którzy chcą odwiedzić najważniejsze jego atrakcje mogą zrobić to w ramach wycieczki samochodowej, która zmieści się w jednym dniu. Na trasie zwiedzania znajdziemy nie tylko dawne formy wulkaniczne, ale również zabytki – np Zamek Grodziec. To właśnie tu najlepiej zacząć wycieczkę lub ją skończyć. Szczyt Grodziec jest najwyższym wierzchołkiem Pogórza Bolesławieckiego i znacznie góruje ponad na ogół płaską okolicą. Na nim znajdują się duże i świetnie zachowane ruiny zamku z XIV w. Obiekt jest udostępniony do zwiedzania i zaliczyć go można do najładniejszych zamków w Polsce.

Zamek Grodziec, a na horyzoncie widoczne Karkonosze.
Zamek Grodziec.

Następna na szlaku jest Ostrzyca (opis w poprzednim punkcie – zobacz trasę nr 4), którą można również zaplanować na początek wycieczki lub jej koniec (np. wschód lub zachód słońca), ze względu na piękny widok z wierzchołka.

Widok na Ostrzycę z trasy na Wielisławkę.

Niedaleko od Ostrzycy, we wsi Sędziszowa, na zboczach Wielisławki znajduje się nieczynne wyrobisko kamieniołomu pofirów – nazywane Organami Wielisławskimi. Jest ono wysokie na 50 metrów, a widoczne tu skały posiadają wyraźną odrębność słupową tworząc coś na wzór prospektu organowego – stąd nazwa. Słupy i kolumny w czerwonawym kolorze wyglądają naprawdę ciekawie i są licznie odwiedzane przez okolicznych mieszkańców i turystów.

Organy Wielisławskie.
Organy Wielisławskie, rok 2006.

Kolejne ciekawe miejsca znajdziemy już w rejonie Parku Krajobrazowego Chełmy. Cały teren parku jest bardzo interesujący, a na trasie Szlaku Wygasłych Wulkanów znajdują się dwie popularne atrakcje będące pozostałościami po dawnej aktywności wulkanicznej. Pierwsze z nich to Czartowska Skała odsłonięty komin dawnego wulkanu wyraźnie wyrastający ponad okolicznym łąkami. Bazalty w partiach szczytowych posiadają wyraźną oddzielność słupową. Z góry świetny i daleki widok. Bardzo lubię to klimatyczne miejsce, które zawsze przywodzi mi na myśl scenerię dawnych szabatów czarownic.

Czartowska Skała.
Wierzchołek Czartowskiej Skały.

Drugim miejscem, którego nie można pominąć są kolejne skalne organy – bardziej efektowne od tych na Wielisławce. Na zboczu góry Rataj w wyrobisku dawnego kamieniołomu odsłonięto czop dawnego wulkanu zbudowany z wysokich (nawet na 27 m!) słupów bazaltowych. To miejsce ma niezwykły klimat i jest bardzo interesujące.

Wysokie słupy bazaltowe na zboczu góry Rataj – Małe Organy Myśliborskie.
Słupy bazaltowe tworzące Małe Organy Myśliborskie.

Wady: Poszczególne atrakcje są od siebie znacznie oddalone, co właściwie dyskwalifikuje tę trasę na pojedynczy wypad. Najlepiej zwiedzać atrakcje podczas objazdówki samochodowej albo zarezerwować na przejście 3-4 dni. Przy Organach Wielisławskich znajduje się nieco infrastruktury,która psuje dobre widoki (ławki, śmietniki itp.).


2. Przełęcz Widok – Folwarczna – Baraniec – Radomierz
Widok z Barańca na Jelenią Górę i Karkonosze.

W skrócie: Niegdyś to była jedna z najpiękniejszych tras Gór Kaczawskich. Po zmianach przebiegu szlaku nieco utraciła na atrakcyjności, ale nadal to jeden z najciekawszych i najbardziej widokowych szlaków przez najwyższe szczyty całego pasma. Widoki na Karkonosze i Rudawy Janowickie są tutaj absolutnie najwyżej urody! Dla mnie absolutne top 3 najładniejszych tras w Kaczawskich!

Schemat trasy
Schemat trasy ze strony: https://mapa-turystyczna.pl

Opis atrakcyjności: Bardzo fajna i mocno widokowa trasa górska, na której nie musimy odwiedzać żadnych miejscowości. Często polecam ten szlak jako jeden z 2-3 najciekawszych w całym paśmie. Wycieczkę najlepiej zacząć na Przełęczy Widok (można tu dojechać autobusem PKS lub podejść 25 minut z Dziwiszowa, gdzie dojeżdża autobus MZK z Jeleniej Góry). Przełęcz widok często przez miejscowych określana nazwą „kapela” oferuje jeden z najlepszych widoków na Karkonosze na tle panoramy Jeleniej Góry, przy tym zupełnie łatwo dostępny samochodem.

Karkonosze oglądane z Przełęczy Widok o wschodzie słońca.
Widok na Karkonosze z początkowego fragmentu trasy.

Stąd szlak niebieski rusza zboczami Grzbietu Południowego, gdzie poruszamy się na przemian skrajem lasu i widokowymi polankami. Niemal na całej długości fajne widoki! Jeszcze do niedawna w tej części trasy znajdowały się wierzchołki uznawane za najwyższe szczyty całego pasma. Kuriozum jest fakt, że w XXI w. wciąż jeszcze nie jesteśmy pewni jaki jest najwyższy szczyt Gór Kaczawskich. Gdy byłem młodszy najwyższy był Skopiec na przemian z Barańcem. Później była nim Folwarczna, zaś obecnie za najwyższy uznaje się Okole.

Wędrówka z Widoku w kierunku Barańca.
Zbocza folwarcznej i widok na Karkonosze.

Ze zboczy Folwarcznej schodzimy na Przełęcz Komarnicką, skąd niedługie podejście wprowadza na łąki na zboczach Barańca – zwieńczonego charakterystycznym, widocznym z daleka masztem. Spod Barańca rozpościera się bodaj najpiękniejsza panorama na Karkonosze na całej trasie! Niegdyś zawsze przyjeżdżałem tu na szybkie plenery fotograficzne. Spod Barańca szlak schodzi do Komarna i widokową szosą prowadzi aż do Radomierza. Ten ostatni odcinek jest bardzo widokowy, ale prowadzi ulicą.

Karkonosze z Barańca.
Zachód słońca nad Kotliną Jeleniogórską oglądany z łąki pod szczytem Barańca.
Zejście z Barańca w kierunku Radomierza.
Widok na Karkonosze z ostatniego fragmentu szlaku prowadzącego szosą do Radomierza.

Wady: Po zmianach przebiegu szlaku nieco na atrakcyjności stracił ostatni odcinek do Radomierza prowadzący obecnie po asfaltowej drodze (choć na osłodę nadal jest mega widokowy).


1. Jeżów Sudecki – Stromiec – Płoszczyna – Grodzisko – Chrośnica – Okole – Łysa Góra – Przełęcz Widok
Gotycki kościół w Chrośnicy.

W skrócie: Zdecydowanie jedna z najciekawszych wycieczek przez Góry Kaczawskie – osobiście to moja ulubiona trasa w tych górach! Jest ona tak ładna i urozmaicona, że ciężko opisać ją jednym zdaniem. Znajdziemy tutaj fantastyczne szczyty (Okole, Stromiec, Łysa Góra), widokowe przełęcze (Widok), zabytki (Grodzisko – pozostałość dawnego zamku, kościół w Chrośnicy z kamiennymi krzyżami pokutnymi, Dom Gwarków – najstarszy dom w Sudetach), a całość jest doprawiona świetnymi widokami i niepowtarzalnym klimatem Gór Kaczawskich. Trasa obowiązkowa!

Schemat trasy
Schemat trasy ze strony: https://mapa-turystyczna.pl

Opis atrakcyjności: Najciekawsza i najbardziej urozmaicona trasa w Górach Kaczawskich prowadzi nieco okrężnie z Jeżowa Sudeckiego na Przełęcz Widok przez kilka ciekawych wsi i górskie grzbiety. Początkiem wycieczki jest górna część Jeżowa, gdzie stoi Dom Gwarków – piękny drewniany dom z 1601 roku z piętrem o konstrukcji szachulcowej i zewnętrznym gankiem dostępnym drewnianymi schodami. Niestety ten niezwykły zabytek znajdujący się w prywatnych rękach popada w coraz większą ruinę, co bardzo mnie smuci.

Niszczejący Dom Gwarków.
Jeżów Sudecki i charakterystyczny szczyt w kształcie trapezu – Stromiec.

Tu znajduje się niedawno wyznakowana trasa na Stromiec – jeden z najbardziej charakterystycznych szczytów w Kaczawach. Jego nazwa dobrze oddaje charakter mocno nachylonych zboczy. Kiedyś, gdy nie było tu szlaku zawsze wdrapywałem się na wierzchołek najbardziej stromym stokiem, momentami idąc na czworaka 🙂 Na wierzchołku ładny grzebień skał piaskowcowych i pozostałości dawnej infrastruktury.

Stromiec.
Skały piaskowcowe na Stromcu.
Dawne wyrobisko piaskowca.

Ze Stromca schodzimy do Płoszczyny, którą przecinamy i wychodzimy na widokowy fragment podejścia na Chrośnickie Kopy. To jedno z moich ulubionych miejsc, gdzie o poranku świetnie prezentuje się Stromiec na tle Karkonoszy. Odcinek czarnego szlaku pozwala zobaczyć Grodzisko – pozostałości dawnego zamku w postaci zachowanych wałów ziemnych. Warto, ale to raczej atrakcja dla zainteresowanych.

Widok na Stromiec z Podejścia na Chrośnickie Kopy.
Tablica informacyjna przy Grodzisku.

Przez zalesione Chrośnickie Kopy docieramy do Chrośnicy – chyba mojej ulubionej wsi w całych Górach Kaczawskich. Na szczególną uwagę zasługuje tutaj gotycki kościół, który posiada najliczniejszy w regionie zespół kamiennych krzyży pokutnych – 5 szt.

Chrośnica, w tle Łysa Góra.
Trzy z pięciu krzyży pokutnych przy kościele w Chrośnicy.

Spod kościoła z ładnymi widokami ruszamy na Grzbiet Północny Gór Kaczawskich, w którym wznosi się Okole – obecnie uznawany za najwyższy szczyt całego pasma. Lasem wśród licznych skałek dochodzimy na skalisty wierzchołek Okola. Widok ze skałek zieleńcowych jest ładny, choć nieco zarośnięty – dawniej Okole uchodziło za jeden z najładniejszych punktów widokowych w Sudetach Zachodnich. Nadal widać stąd nieźle Karkonosze, które są nieco przysłonięte grzbietem Łysej Góry i spore fragmenty Gór Kaczawskich i ich pogórza.

Letni poranek na Okolu.
Dawna platforma widokowa na Okolu.

Wady: Brak. Jednak zawsze bardzo mnie boli widok Domu Gwarków, który niszczeje pełniąc rolę stodoły dla prywatnego właściciela.



2 Comments

Ewa · Sierpień 6, 2021 o 7:27 pm

Świetny przewodnik, na pewno skorzystam kiedy będę wybierać się w te góry!

Tomasz · Sierpień 9, 2021 o 7:56 am

Posiadam Pana książkę. Super sprawa bo pokazuje trud uchwycenia kadru w różnych warunkach pogodowych i sprzętowych. A teraz, miło było oglądnąć fotki zrobione na znanym mi szlaku Wygasłych Wulkanów. Oczywiście jest na nim dużo innych atrakcji „ukrytych” przed turystami. Pozdrawiam Pana i życzę dużo sukcesów w pracy zawodowej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *