Z włoskiego zwany Monte Cervino czyli Górą Jeleni, ale mniej formalnie Górą Gór czy Górą-Symbolem. Któż nie zna tego szczytu?

 

Matterhorn (4478) 

 

Nieśmiałe marzenie prawie każdego górołaza, jeden z najpóźniej zdobytych wybitnych szczytów alpejskich do dziś działa na wyobraźnię milionów turystów, którzy dla tego jednego spojrzenia tłumnie odwiedzają Zermatt.

Ta góra mnie prześladuje. Na swój sposób zakochałem się w niej i okolicach. W Alpach jest tyle ciekawych i wspaniałych miejsc, a mimo tego wracam tam rok po roku. Następnym razem, też tam pojadę. Pomimo cen parkingów, które by mogły pokryć koszta połowy wyprawy, mimo dziesiątek wyciągów i innych cywilizacyjnych ułatwień, które szpecą jego najbliższe okolice, mimo milionów zdjęć, które są stamtąd rokrocznie przywożone przez turystów z całego świata.

Samotna piramida strzelająca śmiało w niebo ma w sobie magnetyzm. Nosi miano symbolu góry idealnej, kusi wspinaczką. Ciężko się oprzeć.

  W ciągu 3 lat fotografowałem Matterhorn od 3 stron, została ostatnia najmniej interesująca południowa ściana włoska opadająca w kierunku Breuil-Cervinia i sfotografowanie panoramy z wierzchołka. Kto wie?   Zebrałem wszystkie najciekawsze fotografie Matterhornu, które wykonałem przez te 3 lata i w ramach osobnego postu zapraszam do zachwytu nad tym wspaniałym cudem natury!

Matterhorn, widok z grani Hörnli. Dla mnie absolutny numer jeden jeśli chodzi o miejsca skąd można podziwiać fenomen tego szczytu. Nie dość, że widok jest dość oryginalny i obejmuje bardzo szeroką panoramę, to jeszcze daje nam wgląd na najsłynniejszą trasę wejściową – drogą szwajcarską przez grań Hörnli.

Matterhorn nawet w pogodne dni pozostaje często niewidoczny, szczelnie otulony pierzyną chmur. Ten problem dotyka chyba wszystkich samotnych górskich kolosów.

Widok z drogi prowadzącej z Zermatt.

Polana Hochbalmen zawsze mnie wzrusza – uważam, że to jedno z najwspanialszych miejsc w szwajcarskich Alpach. Łąka jest wysoko zawieszona dokładnie naprzeciw majestatycznego Matterhornu, który prezentuje się tutaj z nie mniej ciekawej strony jak z najbardziej znanego miejsca – jeziora Riffelsee, zmasakrowanego milionami pocztówek, jakie oferują sklepy w Zermatt.

Jedna z najpiękniejszych chwil jakie można sobie wyobrazić w górach. Początek dnia u stóp „góry gór”. Taki miałem widok z namiotu kilka minut po wschodzie! Choć Matterhorn nie jest najwyższą górą w Szwajcarii (Dopiero 9 miejsce w całych Alpach) to w jego najbliższym otoczeniu nie ma żadnego wysokiego szczytu, który mógłby przesłaniać słońce o wschodzie. Dzięki temu charakterystycznie wygięty czubek dosięgają zawsze pierwsze – najbardziej czerwone, promienie naszej gwiazdy dziennej. To zdecydowanie najbardziej oryginalne zdjęcie Matta, jakie udało mi się zrobić i bardzo je doceniam.

Ten sam kadr w szerszym ujęciu. Choć Matterhorn jest tu gwoździem programu, to otacza go doprawdy znamienite towarzystwo najwyższych szwajcarskich szczytów.

Mój namiot u stóp Matta, ok 40 minut przed wschodem słońca.

Wieczorne załamanie pogody, widok z Furi na przewalające się z włoskiej strony kłęby chmurzysk.

Końcówka grani Hörnli powyżej awaryjnego schronu Solvay. Zdjęcie zrobione krótko po wschodzie słońca.

Tan sam moment co na poprzedniej fotografii, ale od strony zachodniej. Dopiero tutaj widać, że szczytowa grań Matterhornu, którą trzeba pokonać, by dojść do krzyża, jest wąska jak ostrze noża.

Wspinacze na Matterhornie. Po maksymalnym zbliżeniu zdjęcia naliczyłem na nim ponad 20 osób, głównie na grani Hörnli.

Grań Hörnli w pełnej krasie. To tutaj rozpoczyna się prawdziwa wspinaczka na szczyt.

Najsłynniejsza panorama z Matterhornem w kadrze. Jezioro Riffelsee

Ujęcie z okolic Trockener Steg. Z tego ujęcia Matterhorn wygląda, moim zdaniem, trochę mniej korzystnie – szeroka podstawa, a czubek wąski.

Wieczorna panorama z Masywu Monte Rosa.

Mimo pogodnej nocy Matterhorn nie pokazał swego pełnego oblicza. W dole schronisko Monte Rosa.

Potok lodowcowy.

Matterhorn (4478 m) ponad morzem chmur od najrzadziej oglądanej wschodniej ściany. Widok z Tête Blanche. Z prawej strony widoczna jest droga wejściowa od schr. Carrel przez Pic Tyndall, która jest uznawana za najciekawszy i bezpieczniejszy wariant wejścia na Matterhorn.

Panorama Alp Walijskich z wierzchołka Tête Blanche (3724 m). Na zdjęciu jest widoczna prawie cała ekstraklasa najwyższych szwajcarskich szczytów, na czele z Matterhornem i Dent d’Herns (po prawej), Domem i Täschhornem (w centrum) oraz potężnymi czterotysięcznikami Weisshornem, Zinalrothornem, Dent Blanche i Ober Gabelhornem (z lewej).

Nieśmiały 😉

Poranek z fajnym widokiem.

I poranni goście przy moim namiocie.

Piramida Matterhornu oglądana z lodowca Grenz. Masyw Monte Rosa

Zdjęcie zrobione w bezksiężycową noc.

Noc pod Mattem.


21 Comments

~eric · Październik 10, 2014 o 7:52 pm

Stunning pics!

~zuska · Październik 26, 2014 o 11:13 am

Zachwycające zdjęcia, gratuluję! Przywołują wspomnienia ze wspinaczki, bezcenne 🙂

~aleheca · Październik 26, 2014 o 11:22 am

ciekawe co za osły stawiały tam krzyż,widoczny na jednym z ze szczytów górskich ? co ten watykański symbol ma oznaczać pochówek ,czy śmierć niedorajdów ,pechowców,czy obrzęk mózgu tępych katolików?szkoda ,że nie sfotografował k.n. wyładowań atmosferycznych na nim ,bo to byłby wizualny efekt sił natury

    ~lifeisbrutal · Październik 26, 2014 o 1:03 pm

    lecz sobie mózg ~aleheca …

~aleheca · Październik 26, 2014 o 11:37 am

zdjęcia są dobrej jakości i autor k.n.musiał wykazać dużo cierpliwości ( nocując w namiocie ),żeby zrobić sesje zdjęciową nie zwykłej urodzie góry matternhorn. brawo!.

~barbara · Sierpień 16, 2015 o 7:53 am

Fantastyczne, jestem pod wrażeniem, wielkie gratulacje

~hurgadion · Październik 19, 2015 o 1:18 pm

fantastyczne ujęcie, jest Pan artystą… 🙂

~marzyciel · Listopad 16, 2015 o 9:56 pm

Niesamowite, widzałem szczyt wchodząc na Dufur, spędziłem tam 2 noce, alenie nie wyobrażam sobie ile czasu trzeba poświęcić żeby pokazać to czego inni nigdy nie zobaczą.

~pafvcio · Marzec 16, 2016 o 10:50 am

Niesamowite, przepiękne zdjęcia! Nie tylko te, ale fotografie na całym blogu robią na mnie ogromne wrażenie. Masz niesamowity talent, umiejętności i potrafisz to świetnie wykorzystać robiąc kapitalne prace. Sam troszkę fotografuję i chodzę po górach i doceniam Twoje poświęcenie, jakie nieraz musiałeś z całą pewnością włożyć w to, aby wykonać tak świetne ujęcia. Samo dojście do niektórych miejsc o tak wczesnej porze zasługuje na podziw i uznanie 🙂 Często przeglądam strony, galerie, blogi różnych ludzi, ale blogu z tak dużą ilością naprawdę kapitalnych strzałów nie widziałem aż do dziś. Z szczerego serca podziwiam i zazdroszczę pasji, przygód i fotografii 🙂

    Karol Nienartowicz · Marzec 16, 2016 o 6:21 pm

    Dziękuję 🙂 To bardzo miłe!

      ~Robert Osak · Kwiecień 14, 2017 o 5:04 am

      Byłem w Zermatt tylko raz, latem, ale miałem okazje przynajmniej stamtąd oglądać przez dwa dni tego pzecudownego kolosa. Zjeździłem trochę Swiss i Alpy tamtejsze, ale po 10 latach nadal mam Matta w sercu. Zakochałem się w tej górze od pierwszego wejrzenia. Moim i nie tylko moim zdaniem najpiękniejszej górze świata.
      Często przeglądam internet w poszukiwaniu zdjęć Matta. O czym świadczyć może mój komentarz tutaj, gdyż obudziłem się w nocy, spać jakoś nie mogłem i zacząłem rozmyślać. Oczywiście wrócił obraz Zermatt i Matterhorn . Myślę odpalę neta i pomarzę sobie. Dlatego tu jestem. Brawa dla autora zdjęć za przecudne fotografie i poświęcenie, by takie osoby jak ja mogły mieć trochę radości w życiu z oglądania takich dzieł. Pozdrawiam.

~pysior1 · Październik 28, 2016 o 11:20 pm

Można poprosić o namiary na miejsce pod namiot ( to z porannymi goścmi) 🙂

    Karol Nienartowicz · Październik 29, 2016 o 6:13 am

    Hochbalmen

~PC · Październik 29, 2016 o 11:16 am

„Ta góra mnie prześladuje” myslałem, że tylko mnie… Piękne zdjęcia.

~jac · Luty 8, 2017 o 4:17 pm

FOTKI MAJSTERSZTYK !!!! GRATULACJE I SZACUNEK!!!

    Karol Nienartowicz · Luty 13, 2017 o 8:31 am

    Dziękuję 🙂

~Przewodnik · Sierpień 10, 2017 o 7:32 pm

Amazing pictures, You should write more how to get there

~Karolina · Październik 30, 2017 o 2:04 am

Niesamowite zdjęcia! Wybraliśym się do Zermatt tydzień temu, i to był idealny okres na taką wędrówkę – piękna, złota jesień, i Matterhorn spoglądający na ozłocone miasto… Wjechaliśmy też na górę, ale z perspektywy Trockener Steg góra robiła dużo mniej imponujące wrażenie. Jednak po Twoich zdjęciach widzę, że jest jeszcze kilka innych miejsc wartych odwiedzenia i sprawdzenia!

    Karol Nienartowicz · Październik 30, 2017 o 9:23 am

    Oj tak, okolice Matta dają niesamowite możliwości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *