W Rudawach Janowickich byłem ponad 30 razy licząc wypady trekkingowe z aparatem. Nie jestem wielkim zwolennikiem pstrykania na Sokoliku, co z pewnością zaniża moje statystyki 😉 W zamian jednak przedeptałem prawie wszystkie inne szlaki w Rudawach – jedyne miejsca, w których nie byłem to krótkie fragmenty szlaków dojściowych w rejonie Szarocina, Leszczyńca i Pisarzowic – te okolice wielokrotnie oglądałem wyłącznie zza kierownicy samochodu.

Bardzo starałem się znaleźć 10 najatrakcyjniejszych tras, ale Rudawy Janowickie jako pasmo zdecydowanie mniejsze niż Karkonosze czy Góry Izerskie, ze zrozumiałych względów na to nie pozwala. Ale jest 8 bardzo ciekawych tras, które pozwalają nieźle poznać te góry, a szczególnie ich wschodnią część, która jest odwiedzana rzadko.

8. Czarnów – Skalnik – Dzicza Góra – Wołek

Grzbiet główny Rudaw Janowickich z charakterystycznym „grzebieniem” porastającym wierzchołek Dziczej Góry.

Kolor szlaku: niebieski

Długość odcinka: 7 km

Dlaczego warto: Najciekawszy fragment drogi grzbietowej, z punktami widokowymi na Skalniku, Dziczej Górze i Wołku.

Opis atrakcyjności: Droga grzbietowa prowadząca głównym grzbietem Rudaw Janowickich nie jest szczególnie pasjonująca, ale jej główną atrakcją jest kilka punktów widokowych na najwyższych szczytach. Szczególnie 3 z nich zwracają uwagę: Skalnik, Dzicza Góra i Wołek. Renomy najwyższej góry Rudaw – Skalnika, tłumaczyć nie trzeba, a sam szczyt jest dokładniej opisany pod trasą numer 4. Idąc niebieskim szlakiem nie warto niewolniczo trzymać się znaków, ponieważ kilka fajnych miejsc znajduje się poza nimi. Będąc w rejonie najwyższego wierzchołka Skalnika (góra ma dwie kulminacje: 945 m i 935 m) warto pójść przez las na zachód i wejść na słynne gołoborze, z którego roztacza się świetny widok na okolice z kamiennym pustkowiem pod stopami. Wygodniejsze wejście na gołoborze prowadzi jednak od dołu – z nieoznakowanej ścieżki. Innym miejscem poza szlakiem, które trzeba odwiedzić jest Dzicza Góra – drugi szczyt Rudaw, z charakterystycznymi pojedynczymi drzewami na wierzchołku, które widać nawet z odległości wielu, wielu kilometrów na dnie Kotliny. Wołek jest najmniej ciekawym z wymienionych, bo mocno zarośnięty i panoramy stąd są szczątkowe i jeszcze odległe.

Wady: Droga niedługa, ale odcinki leśne bywają monotonne.

Dawne schronisko Czartak.

Skalnik – panorama Kotliny Jeleniogórskiej z punktu widokowego na niższym wierzchołku.

Jedna z wielu grup skalnych na niższym wierzchołku Skalnika.

Gołoborze na Skalniku.

Kulminacja Wołka jest w znacznej części porośnięta lasem, przez co panoramy są zeń mocno okrojone.

Widoki z Dziczej Góry.

 

7. Ciechanowice – Kolorowe Jeziorka – Wielka Kopa

Błękitne Jeziorko.

Kolor szlaku: niebieski, zielony

Długość odcinka: 8,2 km

Dlaczego warto: Niesztampowa trasa pozwalająca zobaczyć Kolorowe Jeziorka – wielką atrakcję krajoznawczą Rudaw Janowickich, zwieńczona zdobyciem Wielkiej Kopy.

Opis atrakcyjności: Zaliczenie Kolorowych Jeziorek to obowiązkowy punkt programu większości wycieczek w Rudawy Janowickie. Osobiście nie jestem wielkim fanem tego miejsca, ale nie da się ukryć, że woda w dawnych wyrobiskach górniczych rzeczywiście ma niezwykłą barwę i warto to przynajmniej jeden raz zobaczyć. Większość ludzi odwiedza 3 główne jeziora (czwarte napełnia się wodą okresowo i znajduje się sporo wyżej w lesie), które leżą tuż przy obszernym parkingu. Ja jednak proponuję inną trasę, która zajmie około 3-4 godzin. Niebieski szlak prowadzący z Ciechanowic zapewnia bardzo przyjemną wędrówkę po lekko pofalowanym terenie, a od Kolorowych Jeziorek droga wznosi się coraz wyżej by osiągnąć kulminację Wielkiej Kopy – najwyższego szczytu wschodniej części Rudaw Janowickich. Mapy określają ten wierzchołek jako wybitny punkt widokowy i kiedyś zapewne tak było. Jeszcze 11 lat temu, gdy byłem tam pierwszy raz, można było oglądać okolice Wołka i Dziczej Góry. Niestety obecnie szczytowe skały tak zarosły, że panorama jest już tylko szczątkowa…

Wady: Parkingi i wielka sława Kolorowych Jeziorek powoduje, że zwykle jest tu tłumnie i capi parówkami. Ponadto poraniony górniczymi szkodami teren jest oszpecany reklamami, koślawymi ławkami i podobnymi atrakcjami.

Łagodnie pofalowane okolice Wieściszowic.

Purpurowe Jezioro niekiedy nawet w kwietniu pokrywa warstwa lodu.

Najdogodniejsza trasa prowadząca do Żółtego Stawku wiedzie przez skalny tunel.

Żółtego Stawku próżno szukać na większości map turystycznych – to najmniejszy ze zbiorników (nie licząc jedynie okresowo występującego Zielonego Stawku).

Punkt widokowy na Wielkiej Kopie – zdjęcie sprzed kilku lat. Obecnie drzewa już zasłoniły większość widocznego tu krajobrazu.

 

6. Mysłakowice – Bukowiec – Skalna Brama im. Klobera – Kowary

Bukowiec

Kolor szlaku: czerwony, niebieski

Długość odcinka: 9 km

Dlaczego warto: Romantyczne ruiny opactwa i zamku, pałac i założenie parkowe, zabytkowe kościoły oraz świątynia Ateny – czyli historyczne pamiątki Bukowca nie tylko z czasów świetności Redenów, rozrzucone pośród Wzgórz Karpnickich.

Opis atrakcyjności: Szlaki łączące Mysłakowice z Kowarami przez malownicze Wzgórza Karpnickie to najciekawsza opcja zwiedzenia kilku ciekawych zespołów zabytków z górującą nad nimi panoramą Karkonoszy i Rudaw Janowickich.

Mysłakowice, leżące na lewym brzegu Jedlicy, a więc już poza granicami Rudaw to jedna z najciekawszych miejscowości Kotliny Jeleniogórskiej, kryjąca liczne zabytki związane z pruską rodziną królewską, która miała tutaj swe dobra i przyczyniła się do obecnego wyglądu tych terenów. Szczególnie warto zobaczyć pałac cesarski i unikatowe domy tyrolskie, zbudowane przez religijnych uchodźców z Tyrolu. Przez granitowe wzgórze Mrowiec można dostać się do Bukowca, chyba najciekawszej wsi w Rudawach, która zachowała ogrom zabytków z czasów hrabiostwa von Redenów, którzy byli właścicielami tej ziemi, a pod rządami wdowy po hrabim Fryderyki, Bukowiec stał się znaczącą miejscowością letniskową w Prusach. W Bukowcu warto trochę się pokręcić, bo liczne atrakcje (sztuczne ruiny, grota, opactwo, krąg druidów, itd.) rozrzucone są po okolicznych wzgórzach i łąkach, a odkrycie wszystkiego zajmie trochę czasu. W centrum wsi odnajdziemy standardowe zabytki dla tego regionu: pałac z założeniem ogrodowo-parkowym, karczmę sądowa i stojące tuż obok siebie dwa kościoły: protestancki i katolicki. Do Kowar najlepiej wybrać się szlakiem niebieskim, który mija osobliwe zwalisko głazów, tworzące naturalną bramę skalną. Górnicze miasto Kowary, choć jego zabytkowa część leży już poza granicami Rudaw również jest naprawdę ciekawe.

Wady: Brak

Ruiny Opactwa w Bukowcu – obecnie w stanie rekonstrukcji. Na zdjęciu widać, która część została odbudowana.

Kościół św. Marcina w Bukowcu i wmurowany w przyziemie bramy kamień z krzyżem cholerycznym.

Skalna Brama im. Klobera – szwajcarskiego uczonego, pracownika pruskiej administracji państwowej, autora popularnej historii Ślaska „Von Schlesien vor und seit dem Jahre 1740″.

Autor pod Skalną Bramą w 2007 r.

 

5. Miedzianka – Mniszków – Rędziny – Wielka Kopa – Raszów

Rędzinki i Wielka Kopa. W tle góry Krucze.

Kolor szlaku: bez szlaku, fragmenty żółtym i zielonym

Długość odcinka: 12 km

Dlaczego warto: Zupełnie nieznana trasa wiodąca widokowymi łąkami wschodniej części Rudaw Janowickich, łącząca kilka ciekawych miejscowości, między innymi: dawne miasto górnicze – Miedziankę czy Raszów, gdzie w miejscowym kościele znajduje się jeden z najcenniejszych zabytków sztuki sepulkralnej na Dolnym Śląsku.

Opis atrakcyjności: Równolegle do głównego grzbietu Rudaw Janowickich między Miedzianką a Rędzinami prowadzi bardzo atrakcyjna widokowo trasa po słabo znanej części wschodniej tych gór. Poruszać się tutaj trzeba bez znaków, na szlaki wejdziemy właściwie tylko w rejonie Masywu Wielkiej Kopy, którą trzeba pokonać idąc z Rędzin do Raszowa. Górskie panoramy – głównie na Sudety Środkowe otwierają się z wielu miejsc, ale nie tylko widoki są atrakcją tej trasy. Warto odwiedzić kilka miejsc, które kryją niezwykłą historię lub cenne zabytki. Główne atrakcje wycieczki przypadają na sam początek i sam koniec, i są to Miedzianka i Raszów. Miedzianka (to wspomniane miejsce z bogatą historią) robi dziś bardzo przygnębiające wrażenie. Kościół, ruiny pałacu, kilka domów i sztolnie. To wszystko co zostało po miejscowości, która przez ponad 400 lat była miastem, a w czasach niemieckich nazywana bywała nawet „najmniejszym miastem Prus”. Historię tego górniczego miasta warto poznać, a od początku maja 2015 r. wstąpić także do nowo otwartego browaru.

W Raszowie (wspomniane zabytki) koniecznie trzeba zwiedzić mauzoleum rycerskiej rodziny von Schaffgotsch – dawnych właścicieli tych terenów. W kaplicy miejscowego kościoła znajdują się nagrobki w stylu renesansowym, a szczególnie cenne są nagrobki tumbowe oraz przyścienny nagrobek rycerza. Ponadto w ściany wmurowano liczne płyty piaskowcowe, więc naprawdę jest co oglądać.

Wady: Jeśli nie umówimy wcześniej telefonicznie wizyty w mauzoleum, to pocałujemy klamkę. Sprawdzone.

Po sukcesie książki Filipa Springera „Miedzianka. Historia Znikania”, miejscowość zaistniała w masowej świadomości mieszkańców z okolicy i turystów.

W miejscu dawnego rynku w Miedziance pozostał obecnie tylko kościół pw. Jana Chrzciciela. Historyczny wygląd tego miejsca można obejrzeć na tablicach stojących przy drodze.

Bogata historia pałacu w Miedziance kończy się w latach 70. XX wieku, kiedy ostatecznie popada w ruinę i zostaje rozszabrowany. Do chwili obecnej zachowały się widoczne na zdjęciu fragmenty.

Okolice Mniszkowa, choć oplecione pięknymi trasami wśród łąk i gór, są odwiedzane przez turystów rzadko.

Rędzinki na wschodnim zboczu Dziczej Góry – drugiego najwyższego szczytu Rudaw Janowickich.

Mauzoleum Schaffgotschów w Raszowie. Fot. Turistika.cz

 

4. Przeł. pod Średnicą – Skalnik (Mała Ostra) – Przełęcz pod Bobrzakiem – Przełęcz Kowarska

Skalnik – punkt widokowy na Małej Ostrej.

Kolor szlaku: czerwony, żółty

Długość odcinka: 10 km

Dlaczego warto: Najładniejsza trasa prowadząca na najwyższy szczyt Rudaw Janowickich – Skalnik, będący jednym z najwybitniejszych punktów widokowych w Sudetach.

Opis atrakcyjności: Wycieczka na Skalnik (945 m, 935 m) to świetna trasa na krótką, acz spektakularną wycieczkę. Choć podejście prowadzi na sporym odcinku asfaltem, to jest to droga bardzo przyjemna, niezbyt stroma, w ładnym lesie wśród dawnych kamieni granicznych. Dopiero końcowe podejście spod kamiennej ławki jest nieco bardziej pod górę. Dwuwierzchołkowy Skalnik jest jednak wart każdego wysiłku, ale oferuje wspaniałe widoki tylko z niższej kulminacji, gdzie znajduje się skalna platforma udostępniona wykutymi stopniami. Widok imponuje rozpiętością panoramy na niemal całe Sudety Zachodnie. Dalsza trasa to spacerowy odcinek w stronę Przełęczy Kowarskiej. Przyznam się, że szedłem tym końcowym odcinkiem tylko jeden raz i było to dość dawno, ale doskonale pamiętam pozytywne wrażenia jakie we mnie pozostawił.

Wady: Brak

Las na zboczach Skalnika.

Dawne kamienie graniczne przy czerwonym szlaku.

Okolice kamiennej ławki.

Platforma widokowa na Skalniku.

W drodze na Przełęcz Kowarską.

 

3. Wojanów – Sokolik

Lasery – wizytówka Sokolika, której sława przyciąga w to miejsce fotografów z wielu miejsc w kraju.

Kolor szlaku: zielony, czerwony

Długość odcinka: 2,4 km

Dlaczego warto: Rzadko uczęszczana trasa na wybitny punkt widokowy na szczycie Sokolika z widokiem na słynne lasery i miniaturowy świat zatopiony w porannych mgłach.

Opis atrakcyjności: Sokolik zna już chyba każdy, bo nie ma w Rudawach Janowickich popularniejszego miejsca. Jest to również najbardziej obfotografowane miejsce w tych górach, nie mam co do tego wątpliwości. Te fakty jednak nie ujmują tej górze w żaden sposób. Wręcz przeciwnie – nadmierne zainteresowanie Sokolikiem dowodzi potencjału tego miejsca. To właśnie stąd podczas pogodnych poranków można oglądać słynne lasery, które tak przyciągają fotografów. Bywa, że na platformie skalnej stoi naraz nawet 10 osób z aparatami. Widok z Sokolika to panorama na 360 stopni, a takie w niższych partiach Sudetów to pewna rzadkość. Szczerze polecam tym, którzy jeszcze nie byli!

Wybrana przeze mnie trasa sprzed pałacu w Wojanowie-Bobrowie, którą dojdziemy do Sokolika jest rzadko uczęszczana, ale niezwykle ładna, bo przecina całe maleńkie pasmo Gór Sokolich, które oprócz dwóch głównych szczytów, ze względu na kształt nazywanych w regionie czasem wdzięczną nazwą góry-cycki, zawiera jeszcze 4 inne szczyciki.

Wady: Bywa gwarno i rojno (że zacytuję mojego ulubionego autora przewodników po Tatrach Tadeusza Zwolińskiego) także o wschodzie i zachodzie słońca. W ciągu dnia spokój mogą zakłócać wspinacze, którzy mają tu popularne drogi wspinaczkowe, oraz rzesze spragnionych wrażeń turystów, których pełno tu przez cały rok.

Widok na całe pasmo Gór Sokolich z okolic Wojanowa.

Panorama z Sokolika o wschodzie słońca.

Lasery najmocniej świecą około 0,40h – 1h po wschodzie słońca.

 

2. Schr. Szwajcarka – Krzyżna Góra

Krzyżna Góra.

Kolor szlaku: czarny

Długość odcinka: 0,8 km

Dlaczego warto: Niecały kilometr od budynku jednego z najładniejszych schronisk górskich w Polsce mieści się podniebna platforma skalna u podstawy wielkiego żelaznego krzyża oferująca widoki jak z okien samolotu.

Opis atrakcyjności: Schronisko Szwajcarka to jedno z najładniejszych schronisk w Polsce. Budynek liczący już prawie 200 lat powstał jako domek myśliwski pruskiej rodziny królewskiej i pozostał w praktycznie niezmienionej formie aż do dziś. Z tego klimatycznego schroniska – jedynego zresztą w Rudawach Janowickich (nie licząc obiektów PTSM), prowadzi krótki odcinek czarnego szlaku, którym dojdziemy pod szczytową skałę udostępnioną wykutymi stopniami. Wrażenia są niesamowite. Wyniosła skała dumnie górująca ponad lasem oferuje naprawdę niezwykłe widoki, a strome stoki powodują, że przez chwile można się poczuć jakbyśmy lecieli gdzieś nad łagodnie pofalowanym dnem Kotliny Jeleniogórskiej. Moim zdaniem panorama z Krzyżnej jest ciekawsza od tej z Sokolika, ale nie ma tu laserów, więc o wschodzie panuje cisza i spokój – i wtedy najlepiej się tu wybrać.

Wady: Okolice Szwajcarki to popularne miejsce wypoczynku dla ludzi w każdym wieku, więc miłujący ciszę i spokój winni mieć się na baczności.

Morza mgieł to popularny widok nie tylko jesienią.

Panorama Karkonoszy prezentuje się w Krzyżnej Góry naprawdę imponująco.

 

1. Strużnica – Starościńskie Skały – Piec – Skalny Most – Zamek Bolczów – Fajka – Strużnica

Starościńskie Skały – wizytówka Rudaw Janowickich.

Kolor szlaku: żółty, niebieski, czarny, zielony

Długość odcinka: 10 km

Dlaczego warto: Najpiękniejszy i najbardziej urozmaicony szlak w całych Rudawach, prowadzący przez ich najciekawsze partie, który nie pozwala nudzić się choćby przez moment.

Opis atrakcyjności: Trasa prowadząca na zmianę kilkoma odcinkami szlaków pozwala w ciągu około 3-4 godzin spokojnej wycieczki przejść zdecydowanie najbardziej ciekawy fragment całych Rudaw. Główną atrakcją tej trasy są skały – wizytówka tych gór. Spotkamy tutaj najbardziej spektakularne formy skalne, a co najważniejsze, każda z nich oferuje innego rodzaju wrażenia. Najbardziej godne uwagi jest 5 formacji i każdą z nich można zwiedzić i sfotografować:

Starościńskie Skały – skalny labirynt (zwany czasem skalnym miastem) na szczycie Lwiej Góry. Oprócz ciekawych form skalnych także niezłe panoramy;

Skalny Most – grzęda połączona z filarem naturalnym skalnym mostem tworząc duże okno skalne.

Piec – ogromny blok skalny z okapem

Zamek Bolczów – jedyna tego typu atrakcja w polskich Sudetach. Średniowieczny zamek zbudowany z wykorzystaniem naturalnego ukształtowania terenu, pod postacią murów dobudowanych do skalnych filarów.

Fajka – duży blok skalny spoczywający na wąskiej podstawie.

Proponowana przeze mnie trasa prowadzi do tego samego miejsca z którego startuje, więc jest dobra dla zmotoryzowanych.

Wady: Brak

Zamek Bolczów to świetny przykład warowni dopasowanej do naturalnego ukształtowania terenu.

Skalny Most

Skalny Most

Skała Piec – górny taras z ławeczką.

Ogromny granitowy okap Pieca.

Starościńskie Skały – miniaturowe skalne miasteczko.

Wieczorna panorama z najwyższej platformy widokowej na Starościńskich Skałach.

Fajka

 

 


14 Comments

~joten52 · Czerwiec 10, 2015 o 12:01 am

No cóż, szacunek dla Mistrza.

~Jacek · Czerwiec 15, 2015 o 2:27 pm

Zabrakło mi w tym zestawieniu żółtego szlaku Doliną Janówki (trasa nr 1 właściwie tylko ją przecina). Piękna, długa, skalista dolina – jedyna taka w Rudawach. Albo też żółty szlak z Karpnik do Gruszkowa – prawie nieuczęszczany, z pięknymi, sielankowymi widokami po drodze (szczególnie atrakcyjny wiosną albo jesienią). Wędrując niebieskim szlakiem z Bukowca do Kowar (wycieczka nr 6) koniecznie trzeba zboczyć ze szlaku na szczyt Brzeźnika – obecnie po wycinkach fenomenalny punkt widokowy na Kowary i wschodnie Karkonosze.

O tych laserach na Sokoliku pierwszy raz słyszę. Co jest takiego w tej górze, że tylko tam można je obserwować, a gdzie indziej (w tym na sąsiedniej Krzyżnej Górze) już nie? Czy potrzeba do tego jakichś specjalnych warunków pogodowych?

    Karol Nienartowicz · Czerwiec 15, 2015 o 6:44 pm

    Szlak Doliną Janówki rozważałem, zwłaszcza, że w kwietniu byłem tam po raz ostatni.

    Lasery na Sokoliku wynikają z jego położenia. Punkt widokowy pozwala spojrzeć we wschodnią stronę, gdzie w Dolinie Bobru zwykle o poranku zalegają mgły. Tego nie ma na Krzyżnej ani w innych miejscach w Rudawach.

      Anonim · Czerwiec 22, 2017 o 10:36 am

      Witam, Czy miedzy tymi małymi miejscowościami jeżdzą jakies busiki?

Karolina · Czerwiec 17, 2015 o 11:37 am

Super blog 😉 Powodzenia 😉 Będę zaglądać regularnie.
PS: Zapraszam do mnie. http://sportnapismie.blog.pl/

~Duśka · Wrzesień 24, 2015 o 8:54 am

Zachęciłeś mnie niesamowicie do przejścia się tymi ścieżkami. Nie znam tych terenów w ogóle, choć o jeziorkach oczywiście słyszałam. Te lasery są fantastyczne. Jak tylko nadarzy mi się okazja bycia w tych rejonach, to ten post jak najbardziej wezmę pod uwagę jako wskazówkę. Dzięki 🙂 Pozdrawiam serdecznie 🙂

    Karol Nienartowicz · Wrzesień 24, 2015 o 10:14 pm

    Miło mi, polecam!

      ~Aga · Czerwiec 22, 2017 o 10:38 am

      Blog świetny!!

~marcin · Grudzień 20, 2015 o 7:50 am

Umiałby Pan wskazać droge na gołoborze na Skalniku? W którym miejscu skrecić żeby do niego dojść?

~Szczawnica · Styczeń 8, 2017 o 10:57 am

Dla mnie region raczej nie znany , ale Twoje opisy a szczególnie zdjęcia sprawiły iż znalazł się na tegorocznej liście „Do zwiedzenia”
Pozdrawiam

~Artur · Kwiecień 19, 2017 o 11:08 pm

Witam gdzie najlepiej wybrać noclegi .

~Gosia · Wrzesień 13, 2017 o 1:36 pm

witam jest jeszcze nasz dworek w Mniszkowie z niepowtarzalnym sufitem

~Marian · Grudzień 17, 2017 o 7:34 pm

To moje tereny.Dzieciństwo i młodość. Mieszkałem w Janowicach Wielkich od 1946 roku.Szkoła,kościół,lasy i pierwsza miłość.Te wszystkie przedeptane ścieżki.Łza się kręci w oku.Twój aparat piękniej to widzi.Dziękuję za chwile wzruszenia.Już nigdy tam nie wrócę chociaż we snach i marzeniach jestem codziennie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *