Od kilkunastu lat chodzę po Karkonoszach, byłem w tych górach 221 razy (!, stan na październik 2016 r.). Przeszedłem absolutnie wszystkie szlaki po stronie polskiej od Przełęczy Szklarskiej, po Rýchory, wszystkie szlaki na Pogórzu, oraz większość szlaków po stronie czeskiej, w tym wszystkie szlaki w partiach szczytowych. Dziś przygotowałem własne zestawienie najatrakcyjniejszych szlaków w całych Karkonoszach, po stronie polskiej i czeskiej. Mimo, że Czesi posiadają ponad 70% powierzchni Karkonoszy, to u nas także jest kilka świetnych szlaków, których południowy sąsiad może pozazdrościć.

Nie będę opisywał każdej atrakcji, bo to znajdziecie w książkach, przewodnikach i wikipedii. Skupię się raczej na subiektywnych wrażeniach, ogólnej atrakcyjności szlaku – walorach widokowych, atrakcyjności fotograficznej, klimacie i innych rzeczach, których nie znajdziecie w innych miejscach. Mam nadzieję, że ktoś zrobi kiedyś z tej listy użytek.

10. Harrachov – Mumlavský vodopád – U čtyř pánů

Kolor szlaku: niebieski

Długość odcinka: 9,2 km

Dlaczego warto: Jeden z najpiękniejszych potoków karkonoskich.

Opis atrakcyjności: Niebieski szlak doliną Mumlavy wyprowadza na wierzchowinę Karkonoszy i jest to jeden z ciekawszych szlaków tego typu. Na odcinku kilku kilometrów prowadzi przez las praktycznie cały czas wzdłuż spienionych kaskad Mumlavy, która spływa tu po licznych granitowych progach, tworząc piękne wodospady. Ale najciekawszy jest dolny bieg tego potoku, który jest prawie nieprzerwanym ciągiem stromych progów skalnych. Już w okolicy Harrachova rzeka przekracza najwyższy z nich, gdzie tworzy słynny wodospad, jeden z najbardziej znanych i najbardziej fotogenicznych w Karkonoszach. Naprzeciw wodospadu jest mostek, z którego świetnie widać całe przedstawienie. Miejsce szczególnie urokliwe jesienią.

Wady: Trasa na długości ok 6 km prowadzi asfaltem. Dopiero ostatni odcinek, który wyprowadza w rejon Mumlavskiej louki, to górska ścieżka.

Mumlavsky vodopad

Kaskady Mumlavy

9. Kopina – Roh hranic – Dvorský les

Kolor szlaku: czerwony

Długość odcinka: 3,8 km

Dlaczego warto: Piękny stary las bukowy.

Opis atrakcyjności: Zamglony las pełen starych powykręcanych w fantazyjne formy drzew bukowych. Ten krajobraz to w Dvorskym lesie standard. To najpiękniejszy las w całych Karkonoszach, objęty zresztą ścisłym rezerwatem. Z różnych stron wiedzie tu kilka szlaków, ale najbardziej widokowy jest czerwono znakowany prowadzący łąkami wzdłuż granicy państwa.

Wady: Rezerwat, który obejmuje ten las nie pozwala na zejście ze ścieżki.

Las szczególne wrażenie robi podczas zalegających mgieł

Okolice Kutnej

Późne lato i wczesna jesień to najlepsza pora na odwiedzenie Dvorskiego lesu.

Řopíki rozrzucone posród drzew.

8. U Dívcí lávky – Labský důl – Labská bouda – Pramen Labe

Kolor szlaku: niebieski, końcowy kilometr czerwonym

Długość odcinka: 8,1 km

Dlaczego warto: Jeden z najatrakcyjniejszych szlaków prowadzących wnętrzem kotła polodowcowego w czeskich Karkonoszach wzdłuż rzeki Łaby, aż do jej źródła.

Opis atrakcyjności: Jeśli miałbym polecić komuś idealną trasę na pierwszą wędrówkę po czeskich Karkonoszach, to byłby to Labský důl. Dolina Łaby to jeden z największych kotłów polodowcowych w Karkonoszach i to uczucie przytłaczającego ogromu towarzyszy mi zawsze podczas marszu tym szlakiem. Cała droga jest bardzo przyjemna, ale tak naprawdę największe wrażenie robi końcowy odcinek trasy, który zaczyna się za mostkiem na Pudlavie. Wędrówka przebiega w niezwykłej scenerii pionowych ścian otaczających nas z 3 stron z widokiem na liczne wodospady dopływów Łaby. Wspomniana Łaba płynie teraz spienionymi kaskadami, nieco wyżej spokojnie meandruje, a jeszcze wyżej, spadając z kilkudziesięciometrowego progu skalnego tworzy piękny wodospad. Po wyjściu na wypłaszczenie Labskiej louki osiągamy źródła rzeki, wzdłuż której dotąd szliśmy. Ocembrowana studzienka stanowi umowne scalenie licznych cieków wodnych, które dają początek strumykowi Łaby. Na murku obok umieszczono barwne herby wszystkich ważnych miast, przez które rzeka przepływa, począwszy od czeskiego Špindlerův Mlýna, a skończywszy na niemieckim Cuxhaven.

Wady: Pierwsze 5 km trasy, aż do mostu na Pudlavie prowadzi drogą asfaltową.

Wodospad Łaby 35 metrowej wysokości i widoczna ponad nim platforma widokowa z barierką.

Meandry Łaby

Meandry Łaby podczas wiosennych roztopów.

Dolina Łaby oglądana z Ambrožovej vyhlídki.

Górne partie szlaku oferują coraz lepsze widoki.

Schronisko (a właściwie hotel) Labská bouda zawieszone na ścianie kotła.

Źródło Łaby – 11 najdłuższej rzeki w Europie.

Mały łabski wodospad.

U Dívcí lávky miejsce gdzie schodzą się dwa główne potoki źródłowe Łaby.

7. Piekielna Dolina – Chojnik

Kolor szlaku: zielony, a od Przeł. Żarskiej czarny z żółtym

Długość odcinka: 0,6 km

Dlaczego warto: Krajobrazy jak z Władcy Pierścieni.

Opis atrakcyjności: Chojnik choć odwiedzany bardzo tłumnie (całkiem zasłużenie chyba najpopularniejsza atrakcja Kotliny Jeleniogórskiej), ma jeszcze do zaoferowania miejsce niezadeptane. Większość turystów ogranicza się do wejścia jednym z dwóch szlaków od strony północnej i zwiedzenia ruin zamku. Tymczasem najciekawsze wejście prowadzi od tyłu, przez skalne głazowisko Piekielnej Doliny, a następnie po granitowych stopniach do zamku. To właśnie od południa możemy podziwiać skalną ścianę na której w średniowieczu powstała warownia, stary bukowy las i luźno leżące wielotonowe głazy, które oderwały się od ściany i zaległy w dolinie. Szczególne wrażenie tajemniczości robi przejście ścieżki podczas często zalegających tu mgieł. Polecam każdemu!

Wady: Nie stwierdzono!

Zamek Chojnik

Miejsce, które lubię o każdej porze roku.

Spacer wśród głazów na Przełęczy Żarskiej.

Przełęcz Żarska

Stare kamienne schody prowadzące do Zamku

Głazowisko

6. Chata na Rozcestí – Vyrovka – Luční bouda – Przełęcz pod Śnieżką

Kolor szlaku: czerwony

Długość odcinka: 6 km

Dlaczego warto: Widokowa trasa pośród gór i łąk karkonoskiej tundry.

Opis atrakcyjności: Bardzo fajny szlak, drugi najwyższy w Karkonoszach, po drogach wejściowych na Śnieżkę. Wędrujemy w sąsiedztwie 3 najwyższych szczytów Karkonoszy: Luční hory, Studniční hory i Śnieżki. Droga na całej swej rozciągłości posiada wybitne walory widokowe, ale najfajniejszy jest ostatni odcinek, który prowadzi pośród niskich zarośli karkonoskiej tundry – czyli pejzażu, który jest jakby żywcem wyjęty z dalekiej północy. Tutaj szlak wiedzie bardzo fotogenicznymi drewnianymi pomostami, a w tle majestatycznie góruje piramida Śnieżki.

Wady: Większość trasy prowadzi asfaltem, bo szlak idzie drogą dojazdową do Luční boudy. Niestety asfalty to w czeskich Karkonoszach bardzo popularny widok. Bywa też tłoczno.

Řopík z przedednia II wojny światowej. W tle Śnieżka i Studniční hora.

Kaplica ofiar gór na Modrym sedlu.

Luční Bouda

Drewniane pomosty pośród karkonoskiej tundry. To jeden z najbardziej kojących widoków w Karkonoszach.

Okolice Vyrovki

Bunkry w rejonie Modrego Sedla

5. Špindlerův Mlýn – Judeichova cesta – Kozí hřbety – Luční bouda

Kolor szlaku: żółty a dalej czerwony

Długość odcinka: 7 km

Dlaczego warto: Jedyna skalna grań w Karkonoszach, bajeczne widoki.

Opis atrakcyjności: Kozí hřbety zna w Karkonoszach każdy, bo to jedyna skalna grań o charakterze alpejskim w tych górach. Prowadzący jego południowym zboczem szlak jest bardzo atrakcyjny widokowo i jednak cały czas dość dziki. Tak jak przy innych szlakach wyprowadzających ze Špindlerův Mlýna na wierzchowinę Karkonoszy, także tutaj najciekawszy jest górny, bezleśny odcinek, którego finałem jest wejście na Krakonoš – punkt widokowy, który daje wgląd na całą długość grani. Oczywiście widoki stąd są dużo bardziej obszerne, bo widać jak na dłoni również Śnieżkę, całą Dolinę Białej Łaby oraz całe Zachodnie Karkonosze, które na horyzoncie odsłaniają kolejne plany aż po Łużyce.

Wady: Nie stwierdzono. Warto natomiast zwrócić uwagę by w dolnej partii, gdzie droga rozchodzi się na szlaki żółty i czerwony, pójść tym żółtym. Obie trasy po kilku kilometrach ponownie się spotykają, ale żółto znakowana trasa jest zdecydowanie ciekawsza i omija niezbyt atrakcyjne zabudowania dzielnicy Svaty Petr.

Skalna grań Koziego Grzbietu oglądana z punktu widokowego Krakonoš.

Wędrówka wąską ścieżką pośród rumowisk na zboczach Koziego Grzbietu.

Widok na południową ścianę Luční hory.

Ścieżka z Krakonoša do Luční boudy

4. Labská Bouda – Pančavský vodopád – Harrachovy kameny

Kolor szlaku: czerwony

Długość odcinka: 3,5 km

Dlaczego warto: Najbardziej spektakularne panoramy w Karkonoszach.

Opis atrakcyjności: Krótki odcinek czerwonego szlaku, ale za to jakże widokowy! To jedna z najbardziej podniebnych tras Karkonoszy! Znaki czerwone prowadzą brzegiem dwustumetrowej ściany Kotła Łaby. W kilku miejscach wywieszają się ponad czeluść doskonałe punkty widokowe (Ambrožova vyhlídka i najwyższy czeski wodospad Pančavský vodopád), oferujące rewelacyjną panoramę Sedmidoli. Jeszcze lepsze widoki zapewniają Vrbatovo návrší i Harrachovy kameny, gdzie panorama jest dookólna. Jesienią są to również najlepsze punkty widokowe na często zalegające tu ławice niskich inwersyjnych chmur. Podobno przy dobrej widoczności można stąd dostrzec wieże praskich kościołów, ale póki nie zobaczę – nie uwierzę.

Wady: W rejon Vrbatovej boudy prowadzi droga jezdna i odkąd pamiętam zawsze stoją tu jakieś maszyny budowlane, baraki i jest ogólny nieporządek. Obecnie trwa przebudowa schroniska.

Pančavský vodopád – najwyższy wodospad w całych Sudetach, jest jednocześnie bajecznym punktem widokowym na cały obszar Sedmidoli.

Śnieżka spod Vrbatovej boudy wygląda bardzo majestatycznie.

Pionowy ząb skalny zwany Ambrožovą vyhlídką, oferuje taką oto panoramę Karkonoszy.

Harrachovy kameny.

Szlak prowadzi krawędzią kotła polodowcowego.

3. Ścieżka nad reglami, odcinek Rezerwat Śnieżne Kotły – Czarny Kocioł

Kolor szlaku: zielony

Długość odcinka: 3 km

Dlaczego warto: Fragment Alp w sercu Karkonoszy.

Opis atrakcyjności: Szlak zielony ma jedną ogromną zaletę – wprowadza do wnętrza kotłów polodowcowych zachodnich Karkonoszy. Widok jaki rozpościera się w Wielkim Śnieżnym Kotle robi wrażenie nawet na najbardziej wybrednych. Stojąc u brzegu Śnieżnych Stawków oglądamy Karkonosze od najbardziej alpejskiej strony – jako postrzępioną grań skalną odbijającą się w tafli wzburzonej zwykle wody. Wczesnym latem żleby zwykle zalega jeszcze śnieg. Nieprzerwanie idziemy na wysokości górnej granicy lasu, więc na całej trasie jest wiele miejsc widokowych. Wnętrze znajdującego się nieopodal Czarnego Kotła Jagniątkowskiego też jest ciekawe, ale ma zupełnie inny charakter. To przede wszystkim błogi urok Jaworowej Łąki o niezwykle intensywnej zieleni traw i wijącej się Wrzosówki, która na ścianach Kotła bierze początek.

Wady: Szlak zamykany zimą z powodu zagrożenia lawinowego; w sezonie od godziny 10 bywa tłumnie, szczególnie przy brzegu jezior, gdzie ludzie gromadnie piknikują.

Maleńki fragment Alp w sercu Karkonoszy.

Wielki Śnieżny Kocioł.

Mały Śnieżny Kocioł

Biała jesień w Wielkim Śnieżnym Kotle.

Czarny Kocioł Jagniątkowski i słynny częściowo uschnięty Jawor od którego bierze nazwę Jaworowa Łąka na której właśnie się znajdujemy.

Jaworowa Łąka i niezbyt eleganckie pomosty, które postawiono tu kilka lat temu. Pamiętam jeszcze czasy kiedy Jaworową Łąką prowadziła malownicza wąska dróżka.

2. Droga Przyjaźni Polsko-Czechosłowackiej, odcinek Słonecznik – Śnieżka oraz odcinek Śląskie Kamienie – Śnieżne Kotły

Kolor szlaku: czerwony

Długość odcinków: 6 km i 3,2 km

Dlaczego warto: Karkonosze w pigułce, jest tu wszystko.

Opis atrakcyjności: Tak zwana Droga Przyjaźni prowadzi głównym grzbietem Karkonoszy i na całej swej długości jest godna polecenia, ale chcąc skupić się jedynie na najciekawszych fragmentach, wybrałem dwa odcinki, które oferują najlepsze panoramy i zawierają najwięcej atrakcji. W tej wędrówce mamy wgląd na wszystko co w Karkonoszach najlepsze: szczyty, równiny, kotły polodowcowe, fantastyczne grupy skalne, jeziora górskie, punkty widokowe… Ten szlak to Karkonosze w pigułce. Podczas marszu wymienionymi odcinkami cały czas znajdujemy się na wysokości przekraczającej 1400 m i zdobywamy najwyższy szczyt Karkonoszy – Śnieżkę, która wynagrodzi nam trud najrozleglejszą panoramą w całych Sudetach obejmującą zasięgiem obszar od Łużyc po Morawy. Będąc w rejonie Śnieżnych Kotłów, możemy stanąć na punkcie widokowym, zawieszonym 200 metrów ponad dnem kotła, lufa robi wrażenie. Ponadto będziemy mieć wgląd na wszystkie karkonoskie jeziora polodowcowe (Wielki Staw, Mały Staw i Śnieżne Stawki). Wrażenie może robić również świat skalny: skaliste ściany kotłów, spekane grupy skalne (Słonecznik, Śląskie Kamienie, Czeskie Kamienie), ogromne rumowiska na zboczach Śnieżki i Wielkiego Szyszaka.

Wady: Niestety przez cały rok bywa tłumnie. Najmniej ludzi jest wiosną, ale wtedy też marsz po rozmiękłym śniegu bywa ciężki.

Panorama ze Śnieżki

Słonecznik

Śnieżka

Wielki Staw

Panorama na Mały Staw, Samotnię, Strzechę Akademicką i górującą nad nimi Śnieżkę.

Kocioł Małego Stawu

Śląskie Kamienie

Słynne filary Śląskich Kamieni.

Śnieżne Kotły.

1. Klinovka – Cesta úbočím Stohu – Špindlerův Mlýn

Kolor szlaku: niebieski

Długość odcinka: 7 km

Dlaczego warto: Najpiękniejszy szlak całych Karkonoszy i koniec!

Opis atrakcyjności: Uważam ten szlak za najpiękniejszy w całych Karkonoszach. Mimo, że brak tutaj choćby połowy atrakcji, które oglądamy na Drodze Przyjaźni, droga ani przez chwilę nie pozwala nam się nudzić i ma naprawdę wysokogórski charakter. Szczególnie piękny jest jej górny odcinek, gdzie wąska ścieżka wije się wśród pojedynczych drzew. Z zastrzeżeniem jednak by na pierwszą wędrówkę Cestą úbočím Stohu koniecznie wybrać się w kierunku z góry na dół, czyli od Klinovki do Špindlerův Mlýna. Nigdy nie zapomnę tego wrażenia, gdy będąc tu po raz pierwszy szedłem kilkanaście minut gęstym lasem i nagle stanąłem na wąziutką ścieżynę wysoko zawieszoną na niezwykle stromych stokach Stohu, a moim oczom ukazała się piękna panorama południowych stoków Luční hory i cała grań Kozích hřbetów. Przestrzeń jaką można tu obserwować zawsze robi na mnie wrażenie.

Wady: Dość długi i monotonny dolny odcinek szlaku.

Kozí hřbety

Po wyjściu z lasu oczom ukazuje się ten widok.

Svatý Petr

Piękny podniebny szlak na bezleśnych zboczach Stoha.

Stoh oglądany z Krakonoša. Mniej więcej w połowie wysokości widać ścieżkę prowadzącą bezleśnymi stokami.

Dolne partie niebieskiego szlaku w rejonie Svatego Petra.

Oczywiście listę można dalej uzupełniać. W kolejce czekają szlaki prowadzące choćby przez Obří důl, Kotelne Jamy i Dolinę Białej Łaby, a dalej Łysocina, Přední Planina czy wnętrze Kotła Małego Stawu. Te jednak muszą czekać na swoje miejsce w innym zestawieniu.

 


120 Comments

~ · Luty 23, 2015 o 9:41 pm

Wspaniały, krótki i treściwy przewodnik! Mnie uraczyły czeskie szlaki, już wiem gdzie z ekipą moich dzieciaków sie wybiorę jak tylko śnieg stopnieje! 🙂

    ~mr mr · Kwiecień 1, 2015 o 12:48 pm

    chyba urzekły

    ~mimi · Kwiecień 1, 2015 o 1:29 pm

    uraczyły? a coś kosztował ich?

    ~bb · Kwiecień 27, 2015 o 4:29 pm

    Chyba „zauroczyły”???

      Anonim · Wrzesień 18, 2015 o 9:20 pm

      Przypierdalaczy nigdzie nie brakuje … żal …

    ~sandra · Wrzesień 4, 2015 o 1:49 pm

    Jest takie słowo AMAZING i ono oddaje najlepiej klimat zdjęć, które tutaj publikujesz.

    R e w e l a c j a
    I do tego świetny turystyczny przewodnik.

    Jeździmy po świecie
    a tuż pod nosem mamy takie CUDA.
    Zapisuję Twojego bloga i ten post w ulubionych.
    W przyszłym roku zrobię sobie wycieczkę opisywanymi szlakami.

    Pozdrawiam,
    a przy okazji gdy jestem w podróży kupuję taniej noclegi online nawet do 80% (w 220 krajach, ponad 5 mln ofert tanich noclegów na CoWartoZobaczyc.pl – darmowa wyszukiwarko porównywarka ) Polecam
    🙂
    http://www.cowartozobaczyc.pl/tani-hotel-gigantyczna-porownywarka-wyszukiwarka-hoteli-polska-swiat/

    ~Wrzesław Mechło · Grudzień 13, 2015 o 1:07 pm

    URODZIŁEM SIĘ WYSOKO W SZKALRSKIEJ I CHOCIAŻ MIESZKAM NA WYSPACH WCIĄŻ KOCHAM GÓRY: ICH PEJZAŻE W MIEJSCACH I CHWILACH TAK PIĘKNIE UTRWALONYCH FOTOGRAFIAMI AUTORA. JESIENNE WĘDRÓWKI PO GÓRACH I ZIMOWE NARCIARSTWO POZA SZLAKAMI PRZEPLATAM KAJAKOWYMI PRZYGODAMI NA GÓRSKICH RZEKACH. WRZESŁAW MECHŁO PRZEWODNIK WYCIECZEK, MIŁOŚNIK NATURY GÓR. T. 601 790 307; BIUROGRYF@GMAIL.COM; I

~Magda · Luty 23, 2015 o 9:54 pm

Znajdujące się tutaj fotografie są wspaniałą reklamą Karkonoszy, które warto odwiedzać. Zestawienie bardzo mi się podobało, może zaczerpnę inspirację przy planowaniu wypadu w te piękne góry 🙂

Pozdrawiam

~Maciej · Luty 23, 2015 o 11:09 pm

Rewelacja, Chojnik dosłownie zniszczył system. Chciałem zaproponować niebieski z Łabeskiego Szczytu w kierunku Szklarskiej… ale na pewno by się w 10tce nie zmieścił. Mam co zwiedzać! Dzięki!

~Krystyna933 · Luty 23, 2015 o 11:15 pm

Dech zapiera !!!

~Janek · Luty 24, 2015 o 12:14 pm

Super zdjęcia! Większość z opisanych szlaków przeszedłem, ale jeszcze coś zostało. Trzeba będzie sprawdzić ten numer 1.

Martyna · Luty 24, 2015 o 12:34 pm

Przepiękne zdjęcie! Również bardzo lubię góry. Gdy się patrzy na te zdjęcia ma się ochotę tam być i zostać na zawsze.
Pozdrawiam
Martyna

~Kasia · Luty 24, 2015 o 12:50 pm

Niezwykłe ujęcia, profesjonalne zdjęcia i po prostu cudne miejsca!
Pozwoliłam sobie udostępnić link 🙂
Pozdrawiam
Kasia

~Rafal · Luty 24, 2015 o 5:33 pm

Super, wielu szlaków nie widziałem, bo jakoś mam awersję do czeskich gór (asfalty), ale Twój nr1 muszę zaliczyć. Warto to zrobić bo widzę, że mamy podobne upodobania, wielu turystów nie docenia piękna gór w „nie słoneczną” pogodę, mgły potrafią robić niesamowite widowiska.

~Kasia · Luty 24, 2015 o 5:54 pm

Piękne zdjęcia. Idealne do albumu, zapraszanie w Karkonosze. Pozdrawiam z „Chaty Mikołaja” w Karkonoszach.

~Dorota · Luty 24, 2015 o 11:11 pm

Karol jak zwykle wspaniały artykuł, no i te zdjęcia… kapitalnie dopełniają całości. Super, naprawdę można się unieść troszeczkę nad ziemią czytając i oglądając. Pozdrawiam 😉

~Gośka · Luty 25, 2015 o 1:25 am

Mój ulubiony szlak (nr 3) jest na liście – cieszę się! Gdy byłam młodsza musiałam się tam przejść chociaż raz w roku, koniecznie we wrześniu, gdy jarzębina się czerwieniła… i jakoś nie było tłumów. Cudowne i romantyczne miejsce. Dziękuję za przypomnienie…

~Twój Raj · Luty 25, 2015 o 5:10 pm

Góry bardzo piękne, ale Twoje fotki są po prostu zjawiskowe, suuuuper;)

~Brzęczyszczykiewicz · Luty 25, 2015 o 8:31 pm

Szkoda że zdjęcia nie potrafią oddać wszystkiego bo niesamowicie musi to wyglądać na żywo. Na pewno wspaniałe przeżycie
pozdrawiam
http://brzeczyszczykiewicz.blog.pl/

~Krzysztof · Luty 25, 2015 o 11:06 pm

WSPANIAŁE ZDJĘCIA!!!! Cudowne! Gratuluję!!

~Regina · Luty 26, 2015 o 12:33 pm

co ja jeszcze robię tu:) dusza już się wyrywa na szlak…

~Borkowska Bożena · Luty 26, 2015 o 3:06 pm

Pejzaże zapierają dech . Jak na nie patrzę to tak jak bym była w tych okolicach bajkowych. Zdjęcia oddają swój urok. Chciałabym się znaleźć na tym szlakach.

~joten52 · Luty 26, 2015 o 4:25 pm

No cóż, przewodnik górski to nie tylko wiedza, ale głównie umiejętność jej przekazania. A to Karol opanował na cacy. Bez zbędnych jęków, ochów i achów, wywala opowieści jak na stół, gdzie każdy od razu przyswaja to co mu potrzebne. Brawo.

~Rafal · Marzec 3, 2015 o 4:17 pm

Korzystając ze wskazówek, wybrałem się na Chojnik i miałeś rację, jedyne co się tworzy w umyśle to Władca pierścieni i ten niesamowity bukowy las….

~Dorota · Marzec 29, 2015 o 1:05 am

jestem pod wrażeniem !!!!! byłam w Karkonoszach w ubiegłym roku i wiele widziałam,ale to co jest na tych zdjęciach i opisy szlaków,,,, niesamowite,,,, zmieniam plan i ruszam znowu w tym roku na urlop w te piękne góry,które coraz bardziej kocham!!!!

Anonim · Marzec 29, 2015 o 9:11 am

strasznie kiczowato te zdjęcia poprzerabiane… i czemu tak mało szlaków po polskiej stronie?

    Karol Nienartowicz · Marzec 29, 2015 o 9:40 am

    Polskie Karkonosze to tylko 28 % całości, stąd takie proporcje.

    ~Piter · Sierpień 20, 2015 o 2:31 pm

    „Kiczowato” ? Zazdrość, aż bije od Twojej wypowiedzi.. Prześlij nam swoje zdjęcia „miszczu”. Widać że autor zdjęć wie co robi i ma pojęcie o fotografii. Pozdrawiam

~Bolek · Marzec 29, 2015 o 2:54 pm

W Karkonoszach byłem kilka razy. przeszedłem większość polskich szlaków zarówno od Szklarskiej jak i Karpacza. Także szczytami. Twój fotograficzny reportaż wraz z opisami zachęcił mnie (mocno zmobilizował ) do wędrówek po czeskiej stronie. Będzie to następna kilkudniowa wyprawa.

~mamuśka · Marzec 30, 2015 o 3:40 pm

Śliczne zdjęcia.
Czy są tam szlaki, które od początku do końca przejdzie się z wózkiem dziecięcym?

    Karol Nienartowicz · Marzec 30, 2015 o 10:13 pm

    Niestety, żaden ze szlaków nie jest trasą spacerową.

      Anonim · Kwiecień 12, 2016 o 10:25 am

      I całe szczęście!Już dosyć klapkowców i ludzi w japonkach na szlakach!!!Do gór trzeba mieć serce a przede wszystkim szacunek!

~Twój Raj · Marzec 30, 2015 o 8:04 pm

Przepiękne miejsca, superanckie zdjęcia i tylko pozazdrościć wspaniałej pasji !!!!!

~Sylwia · Kwiecień 1, 2015 o 9:18 am

Świetny artykuł!
Latem wybieramy się całą rodziną do Karpacza. Jedzie 6 letnie dziecko, będzie po raz pierwszy w górach. Które szlaki mógłby Pan zaproponować niedoświadczonym mieszczuchom ? 🙂
pozdrawiam

    ~kop79 · Kwiecień 1, 2015 o 11:25 am

    Dwa lata temu przeszliśmy z moją 6 letnią córką szlakiem czerwonym od Szklarskiej Poręby do Karpacza. Spaliśmy w kilku schroniskach. Polecam super sprawa.

~Anna · Kwiecień 1, 2015 o 10:45 am

Właśnie od kilku dni marzę o wyprawie w góry, jak za dawnych lat… i dziękuję, że dziś właśnie odkryłam twój blog. Zdjęcia piękne, góry urokliwe, już planuję wyjazd. Po prostu pięknie!!!
Pozdrawiam

~Bogdan · Kwiecień 1, 2015 o 11:10 am

SUPER zdjecia.
Bardzo dawno (1967 r),bylem na obozie wedrownym:”KARKONOSZE POLSKIE I CZESKIE”, i w malym studenckim schronisku obchodzilem swoje 20-te urodziny. O swicie obudzilem sie (spalem przy samym oknie) i…. CUDO -WIDOK: zloto=skaly w sloncu,blekit bezchmurnego nieba i zielen drzew.Mimo uplywu tylu lat, nie zapomnialem i chyba .. nie zapomne tego widoku KARKONOSZY. Dziekuje za wspaniale zdjecia,ktore przypomialy mi jeszcze raz o tych PRZEPIEKNYCH GORACH.

~Basia · Kwiecień 1, 2015 o 11:21 am

I jak tu nie kochać Karkonoszy. Magiczne miejsce, zwłaszcza gdy przyjechać poza sezonem i zapuścić się wgłąb tajemniczych lasów. Przepiękne zdjęcia.

~Marek · Kwiecień 10, 2015 o 11:37 pm

Góry są piękne. Prawda to oczywista. Karkonosze , Krkonose, Riesengebirge czy jakkolwiek je jeszcze nazwiemy są perłą wśród gór. Twierdzę tak ponieważ tu mieszkam. Na co dzień mogę zachwycać się ich pięknem, majestatem, barwami zmieniającymi się dosłownie co chwila, urokliwymi zmianami związanymi z porami roku, W fotografii Pana Karola odnajduję jednak coś czego gołym okiem człowiek nie zauważy. Wrażenie z obserwacji bezpośredniej jest ulotne, trwające czasami mgnienie oka. Fotografia utrwala ten obraz , nadaje mu głębi, kolorytu, ostrości. Te zdjęcia są pop prostu bajeczne. Mają jeszcze jeden atut. Ktoś, kto nie ma możliwości wyjechać w góry, wędrować górskimi szlakami czy bezdrożami oglądając fotografie Karola N. mogą poczuć tchnienie ducha gór.

~Cat · Kwiecień 12, 2015 o 7:29 pm

Kocham Karkonosze. Odkąd miałam 2 lata wraz z całą rodzina jeździliśmy tam na trzy tygodnie wakacji do cioci mieszkającej w Przesiece. Obecnie mam 23 lata, ciocia niestety kilka lat temu zmarła, ale już nie mogę się doczekać by zebrać fundusze i wyrwać się w te przepiękne góry. W zestawieniu brakowało mi trasy szlakiem Karkonoskich Wodospadów(Szklarka, Kamieńczyk oraz Wodospad Podgórnej) i niesamowitego szlaku prowadzącego do Szwedzkich Skał(niestety oficjalny szlak prawdopodobnie nigdy tam nie powstanie z powodu zbyt dużego niebezpieczeństwa związanego z brakiem zabezpieczeń).

    Karol Nienartowicz · Kwiecień 12, 2015 o 10:57 pm

    Idea była taka, aby opisać wyłącznie miejsca leżące na szlaku, ale akurat Szwedzkie Skały i okolice leżą poza obszarem KPN więc można by opisać jedną trasę i stamtąd. A moja propozycja byłaby taka:

    Sucha Góra – Srebrne Kaskady – Ptasiak – Szwedzkie Skały

    Kiedyś często tu bywałem.

    Trasy z wodospadami są oczywiście atrakcyjne i gdybym rozszerzył wpis do 15 miejsc – znalazłby się odcinek powyżej Szklarki (głównie ze względu na wodospad, kaskady i piękny las mieszany).
    Pozdrawiam

~Waldek · Kwiecień 30, 2015 o 10:18 am

Karolu, potrzebuje małej pomocy 🙂 Wybieram się w czerwcu z rodziną w Kakonosze. Mam już pewne plany co do tras bo w niektórych miejscach nie byłem jeszcze. Chciałbym poprowdzić brygadę min. trasą nr 1. Tylko gdzie jest ta Klinovka ? Czy to jest Nova Klinowka (znalazłęm na mapie) ? Chodzi o niebieski, który przechodzi obok Stoh’a 1315 m. i Zadni Planina ?

Jeśli chodzi o TOP 10 Karkonosze – bardzo mi się podoba to zestawienie a zdjęcia… bajka, najlepsza reklama dla kaKkonoszy. Wielkie dzieki !

~Dawid · Maj 23, 2015 o 11:29 am

Przepiekne trasy na rower. Wiem wiem, niewszedzie wolno. Ale to ja decyduje gdzie bede jezdzil 🙂

~Kasia · Maj 23, 2015 o 4:28 pm

Witam
Czy trasa Klinovki to jest ta oznaczona na niebiesko na mapie ?
Dziekuje.

    Karol Nienartowicz · Maj 26, 2015 o 7:54 am

    Tak, to ten szlak.

~Rafał · Maj 24, 2015 o 7:05 pm

Jestem pd wrażeniem zarówno bloga jak i fantastycznych fotografii.
Sam uwielbiam wędrówki górski, lecz do tej pory przemierzałem kilkukrotnie Tatry.
Pewnie i w tym roku bym to powtórzył gdyby nie ten blog, który zaintrygował mnie i dał impuls do tego by poznać również inne polskie góry. Chciałbym skorzystać z Pańskiego doświadczenia i zapytać i kilka rzeczy a mianowicie:
chodzi mi o najlepszą lokalizację pod względem dostępności szlaków po polskiej stronie. Miałem na myśli Szklarską lub Karpacz, chyba że też inne miejscowości wchodzą w grę. Kolejne pytani, to czy są tam miejsca tak jak okolice dworca w Zakopanem skąd np. busem można dojechać w okolice szlaków.
Pozdrawiam

Rafał

    Karol Nienartowicz · Maj 26, 2015 o 7:57 am

    Najlepszą lokalizacją jest dworzec kolejowy w Jeleniej Górze, skąd odjeżdżają autobusy do wszystkich miejscowości: PKS do Karpacza, Szklarskiej, Kowar i Jakuszyc, oraz MZK do Przesieki, Borowic, Michałowic i Jagniątkowa. Niestety każdy kurs to około godzina jazdy, ale za to można stąd pojechać wszędzie,

~Wiktoria · Czerwiec 16, 2015 o 9:22 am

Taki mały szczegół, który daje po oczach – nie ma „Drogi nad reglami”…. jest „Ścieżka nad Reglami” albo „Droga pod Reglami”

    Karol Nienartowicz · Czerwiec 17, 2015 o 6:37 am

    Posypuję głowę popiołem; potoczne sformułowanie drogi nad reglami weszło mi w krew aż nazbyt.

    Poprawione, dzięki za czujność.

Karolina · Czerwiec 18, 2015 o 4:32 pm

Bardzo interesujący blog, super. Będę zaglądać na pewno 😉 Polecam mój blog i zapraszam: http://sportnapismie.blog.pl/

~Elżbieta · Czerwiec 21, 2015 o 5:25 pm

Bardzo ciekawy blog i przepiękne zdjęcia – dziękuję za duchową „ucztę”. Góry odkryłam trochę późno ale zakochałam się w nich bez końca:) Tak się składa, że teraz jestem bardzo często w Karpaczu i znam wiele karkonoskich szlaków, ale te po czeskiej stronie są jeszcze przede mną. Z ciekawością będę zaglądać na stronkę. Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia na szlaku 🙂

~Asiek · Lipiec 14, 2015 o 4:39 pm

marzę o wędrówkach zarówno jesiennych jak i zimowych-
jaki szlak by Pan polecał zimą dla osób z przeciętną kondycją fizyczną?

    Karol Nienartowicz · Lipiec 14, 2015 o 10:21 pm

    Najlepiej z Wangu w Karpaczu na Śnieżkę. Droga jest zawsze przedeptana.

~Ademus · Lipiec 29, 2015 o 11:54 pm

Za sprawą Pańskiego bloga zacząłem w tym roku odkrywać czeskie Karkonosze. Obszedłem większość szklaków i miejsc przez Pana polecanych został mi szlak z nr 1, który zamierzam „zrobić” na początku sierpnia. Dziękuję bardzo za inspirację i wspaniałe widoki, które dają dużo ciepła (nawet te śnieżne). Góry to fajna sprawa a ja dopiero zaczynam je poznawać.
P.S. „…Duch Gór jest jedyny w swoim rodzaju i wciąż ten sam przez wieki.” Carl Hauptmann, „Księga Ducha Gór”.

    Karol Nienartowicz · Lipiec 30, 2015 o 11:48 pm

    Cała przyjemność po mojej stronie 🙂

~Leszek · Sierpień 24, 2015 o 8:14 pm

Gratuluję osiągnięć, smaku i dziękuję za podpowiedzi fantastycznych wędrówek po po czeskiej stronie Karkonoszy. W sobotę przeszedłem trasę „8” i wróciłem czerwonym do Spindlerowego M. . Bylem „uskrzydlony’. Wcześniej zaliczyłęm ’10’ – bYŁO CUDNE CHOCIAŻ MAŁO WODY.
W jaki atrakcyjny sposób dostać się do Klinovki ? Czy dojść zielonym z S.M. przez Vyrovkę , czy lepiej przez Baude na Plani i wracać niebieskim s Klinovki do S.M.
Może mógłby Pan polecić atrakcyjne kółko po stronie czeskiej z punktem wyjścia ze Szrenicy, oczywiście z kawałkiem czerwonego, zaliczonego w ostatnią sobotę. Będę tam wracać . Jeśli zechciałby Pan zaproponować kilka tras okólnych (konieczność powrotu do auta) to była by to prawdziwa gratka . Życzę, aby mógł Pan zobaczył te wieże praskich kościołów !

~Wi Waldemar · Wrzesień 15, 2015 o 12:01 am

Witam.
Ja tak bardziej ” po całości”

Zamknąłem się na 25 lat w standardach rodzinnego życia. Nieświadomy przyjąłem to, czego wcześniej unikałem: wczasy = nad morzem; wypoczynek = opalenizna; wspomnienia = pamiątki; ciekawe = kamera; dobre = ołinkluzif. Co roku gdzie indziej, co roku więcej upychanych po szafach, garażach i piwnicach figurek, tarcz, żyraf, maczet i piramid.
A tu czytam, że jest facet, który mówi, że najpiękniejsze są Karkonosze. A przecież widział sporo.
Jestem za.
Jakieś 35 lat temu zobaczyłem Tatry – i dech mi zaparło. I mam to (na szczęście) do dzisiaj, tylko wyrwać się w te Tatry bez „przyczepy” jakoś mi trudno. Ale – jak to mówią – stara miłość nie rdzewieje. Tydzień temu pierwszy raz od ćwierćwiecza ruszyłem sam w Góry. Padło na Karkonosze . Przesiedziałem godzinę na Skalnym Stole gapiąc się na Jelenkę i Czarną Kopę. Szczęśliwy jak dziecko zasuwałem w deszczu od schroniska do schroniska. Zrobiłem przepiękne zdjęcia – bez aparatu. Nie są tak dopieszczone, jak Twoje, szanowny Autorze, ale bardzo je lubię. Zamykam oczy i są. Szczególnie jedno mnie powala: widok z mostku przed Domkiem Myśliwskim na kawałek strumyka, trawy, małe choinki i większy las po bokach. Zaniemówiłem.

Gdyby potrzebował Pan kogoś do noszenia namiotu, parzenia herbaty lub robienia jajecznicy (doszkolę się też w schabowych) – to proszę o mnie pamiętać. Obiecuję: nie zaburzę Pana BYCIA Z GÓRAMI. Nie odezwę się ani słowem ! I będę wstawał jeszcze wcześniej niż Pan ! Może być ?

Pozdrawiam z Wrocławia.

~Lidia · Październik 1, 2015 o 9:12 am

Niesamowite zdjęcia, super stronka! Gratuluję:)
Po raz pierwszy jadę w Karkonosze (startujemy z samego rana w sobotę z Karpacza; w niedzielę powrót z Karpacza). Czy mógłbyś mi polecić jakiś szlak, który jest w tym rejonie gór i o tej porze roku będzie najlepszy? Bardzo byś mi pomógł 🙂

Pozdrawiam i życzę miłego dnia,
Lidia

~torca · Październik 2, 2015 o 9:28 pm

Kurde te zdjęcia takie podpicowane, że aż nienaturalne. Szkoda bo Karkonosze to najpiękniejsze polskie góry.

~Anna · Październik 9, 2015 o 3:58 pm

Karkonosze są cudne! Planuję tym razem wybrać się na czeską stronę i zastanawiam się, czy warto wybrać się zimą?

    Karol Nienartowicz · Październik 9, 2015 o 6:07 pm

    Warto!

~Łajka 92 · Listopad 10, 2015 o 9:32 am

Kolejne, zadziwiające w pozytywnie zdjęcia. Nie byłam w Karkonoszach, ogółem nigdy nie byłam w górach, wolę spacerować po nizinach.

~Wi Waldemar · Listopad 24, 2015 o 1:35 pm

Na 28.11. zapowiadają fantastyczną pogodę. Które miejsce poleciłby Pan na podziwianie wschodu słońca i krajobrazów w ciągu dnia ? W moim zasięgu jest wszystko od Bielawy do Szklarskiej.

~Viola · Styczeń 24, 2016 o 5:20 pm

Przepiękne zdjęcia,super opis!!!,który szlak proponuje pan zimą?

~Ademus · Luty 10, 2016 o 11:48 pm

Nie jestem Panem, ale proponuje albo Śnieżne Kotły z Szklarskiej albo Śnieżka z Karpacza (wersja podstawowa) głównymi szlakami. Na pozostałych przydadzą się rakiety albo biegówki (nie miałem rakiet i 1 km w okolicach źródeł Łaby pod koniec stycznia szedłem godzinę) Góry zimą to kilkaset procent tych letnich warto o tym pamiętać. Duch Gór czeka…
Pozdrawiam

~gregor · Luty 13, 2016 o 11:51 pm

zajrzałem na tą szukając szlaków po Karkonoszach opis może mało szczegółowy ale to mało ważne bo jest zachęcający,a zdjęcia (mam nadzieje autorskie) po prostu bajka dzięki za włożony trud
pozdrowiam wszystkich kochającyh góry

    Karol Nienartowicz · Luty 14, 2016 o 9:52 am

    Opis mało szczegółowy, bo szczegóły znajdziesz w przewodnikach i wikipedii. Starałem się raczej zawrzeć pewne podsumowanie, podkreślenie ogólnej atrakcyjności – subiektywne wrażenie – ciszę się, że się udało!

~Bea · Kwiecień 1, 2016 o 2:08 pm

Magiczne zdjęcia. A więc majówka w Karkonoszach. Czy mogły Pan, dzieląc się doświadczeniem, pomóc mi zaplanować trasę na 4 dni. Planuję zatrzymywać się na noclegi w schroniskach i maszerować dalej. Polską stronę od Swiątyni Wang mam już zwiedzoną. Teraz planuję czeską. Muszę zacząć i zakończyć w tym samym miejscu, ponieważ zostawię tam auto. Pozdrawiam i oczekuję na następne relacje z Pana podróży.

~Barbara · Czerwiec 5, 2016 o 4:29 pm

Witam, ponieważ nie jestem w stanie znieść tysięcy ludzi na szlakach w Tatrach chciałabym udać się tym razem w Karkonosze. Czy można prosić o sugestie w kwestii noclegów? Gdzie najdogodniej i bardzo lubię domowe jedzenie, mili gospodarze, którzy doradzą gdzie, co i jak komuś kto nigdy nie bywał w tych stronach. Dziękuję.

    Karol Nienartowicz · Czerwiec 6, 2016 o 8:15 am

    Polecam przygotować się na tysiące ludzi w Karkonoszach – to drugie najliczniej odwiedzane góry w Polsce po Tatrach 😉
    Polecam nocować w schroniskach, bezpośrednio w górach. Z tego co się orientuję większość z nich ma dobra obsługę i niezłe żarcie.

~Szczawnica · Czerwiec 24, 2016 o 8:54 am

Ciekawe zestawienie tras turystycznych, bardzo ładne zdjęcia aż zachęcają do wyjazdu i wyjścia w góry.

~Justyna · Lipiec 1, 2016 o 9:59 am

Właśnie szukam inspiracji na Sudety za tydzień. Stołowe zdeptane, Śnieżne Kotły i okolice co dopiero odwiedzone, na Śnieżkę nie chcemy się pakować w sezonie… Myślałam, że ten blog mi podpowie, ale teraz chcę iść wszędzie! Dzięki 😀 Świetny blog, na pewno skorzystam nie raz 😉

~Mase · Lipiec 3, 2016 o 9:19 am

Dziękuje,świetnie opisane tray, właśnie wróciłam z Karkonoszy, kilka z nich przeszłam,byłeś moim przewodnikiem!

~Krzysiek · Lipiec 10, 2016 o 8:23 pm

Bardzo się przydało, dzięki 🙂

    Karol Nienartowicz · Lipiec 10, 2016 o 9:33 pm

    Miło mi, dzięki 🙂

~su · Lipiec 12, 2016 o 10:47 pm

Teraz nie wiem od czego zacząć… rozłożyć pewnie na 200 wizyt. Subiektywnie i ładnie.

Anonim · Lipiec 13, 2016 o 9:23 pm

Wybieramy sie z dwójka dzieci 5 i 7lat: czy któryś z wymienionych szlaków jest za trudny dla dzieci? (dzieciaki sa wprawionymi piechurami wiec nie martwi mnie długość a stopień trudności szlaku) Bede wdzięczna za informacje. Dziekuje

    Anonim · Lipiec 13, 2016 o 9:58 pm

    Nie, na żadnym z tych szlaków nie ma trudności takich, które można napotkać np. w Tatrach, więc dzieci powinny dać radę 🙂

      Karol Nienartowicz · Lipiec 13, 2016 o 10:01 pm

      Dokładnie tak. Szlak wnętrzem Śnieżnych Kotłów prowadzi po dużych głazach, momentami dość luźno ułożonych. Nie znam się na dzieciach, ale pięciolatek chyba powinien dać radę 🙂

      Anonim · Lipiec 16, 2016 o 10:44 pm

      dziekuje!

~Pawel · Lipiec 13, 2016 o 10:54 pm

W Szklarskiej mieszkam od paru lat i się załamalem. Świetny wpis

~Piotr · Sierpień 3, 2016 o 3:10 pm

Witam. Skąd startujemy na Piekielna Dolina – Chojnik. Czy z Sobieszewska najpierw czerwonym i później na zielony czy z Jagniatkowa cały czas zielonym.
Pozdrawiam.

    Karol Nienartowicz · Sierpień 3, 2016 o 8:52 pm

    Obojętnie, obie opcje dobre!

~Kamil · Sierpień 4, 2016 o 1:01 pm

Bardzo pomocne. Drobna sugestia, aby do zdjęć dorzucić fragment mapy z oznaczonym danym odcinkiem szlaku. Szczegół, ale wtedy byłyby tutaj wszystkie informacje bez konieczności przełączania się w inne miejsca 🙂

    Karol Nienartowicz · Sierpień 4, 2016 o 6:27 pm

    Bardzo chętnie; niestety nie posiadam praw i zgód do wklejania fragmentów map turystycznych.

      ~jfilip · Sierpień 21, 2016 o 8:23 pm

      NIe trzeba posiadać praw i zgód na wklejenie map google’a. To jest tylko kwestia oprogramowania w JavaScript, wykorzystując narzędzia oferowane przez firmę Google.

~Leszek · Sierpień 9, 2016 o 11:17 pm

Jak się dostać do Klinovki , aby następnie zejść do Sz.Młyna i doświadczyc opisanych wrażeń ? (niebieskim szlakiem?)
Skąd odchodzą autobusy?

    Karol Nienartowicz · Sierpień 10, 2016 o 8:03 am

    Do Klinovki trzeba dojść pieszo. Opcji jest kilka:

    1. Wjazd wyciągiem ze Spindleruv Mlyn na Predni Planinę i stamtąd najpierw kawałek niebieskim, a później zielonym Szlakiem w kierunku Chaty na Rozcesti.

    2. Dojście od Polskiej strony z Karpacza, przez Lucni boudę, Vyrovkę i Chatę na Rozcesti – dość długi wariant.

    Generalnie należy dostać się do Chaty na Rozcesti, można tam dojść z wielu stron. Polecam gorąco to miejsce!

      ~Leszek · Sierpień 11, 2016 o 8:03 pm

      Bardzo dziękuję . I mam nadzieję, że wariant pierwszy pozwoli w jeden dzień na powrót do samochodu pozostawionego w S.Młynie. Wspaniałe propozycje ! Proszę przedstawić kandydatów do 2.dziesiątki !

      Anonim · Październik 9, 2016 o 8:59 pm

      Czy można wybrać się piesxo ze SMłyna do Klinovki i wrócić piesxo do SMłyna czy trzeba użyć wyciągu ?

~Anna · Sierpień 11, 2016 o 12:10 pm

Witam.Ja tylko chcialam pogratulowac talentu bo zdjecia sa fantastyczne.Wlasnie wybieram sie w gory i juz nie wiem jaki kurs obrac bo wszystkie szlaki wygladaja po prostu przepieknie.

~malwii · Sierpień 22, 2016 o 1:37 am

Chcialabym zobaczyc drewniane mosty posrod karkonoskiej tundry. Jak tam sie dostac? Czy jest to mozliwe od strony polskiej?

~Gryzzli · Wrzesień 5, 2016 o 12:24 pm

Dziękuje kolego za inspiracje..
Pięknego dnia ..

~Marta · Wrzesień 9, 2016 o 10:52 pm

Hej, dzięki za fajne opisy szlaków! Jesteśmy właśnie w Karpaczu i chcielibyśmy odwiedzić te 2 odcinki:
Śląskie Kamienie – Śnieżne Kotły
odcinek Rezerwat Śnieżne Kotły – Czarny Kocioł
(trasa 2 i 3)
Planujemy na mapie https://mapa-turystyczna.pl/, ale nie wiadomo jak je tam zlokalizować, bo podanych nazw nie ma na mapie. Czy mógłbyś podpowiedzieć o które punkty dokładnie chodzi? Z góry dzięki!

~Grzesiek · Wrzesień 13, 2016 o 8:23 am

Piekne. Zapisuje i bede odchaczal 🙂

~Mariusz · Październik 17, 2016 o 6:19 pm

Mam pytanie „strategiczne”. Chcąc zwiedzić te szlaki, gdzie najlepiej „zakotwiczyć się” z noclegami? Gdzie po polskiej stroni i dojeżdżać czy może wybrać jakąś miejscowość w Czechach? Proszę o propozycje, jak już ktoś ćwiczył ten temat.

    ~Kaśka · Listopad 2, 2016 o 8:17 pm

    Schroniska po polskiej stronie:
    Pod Łabskim szczytem – stamtąd można podziwiać piękne wschody słońca , Samotnia, Dom Śląski – wszystkie przy czerwonym szlaku

      ~Magdolna Varga · Czerwiec 24, 2017 o 4:35 pm

      Czy ktos moze mi pomoc? Pierwszy raz wyjezdziamy z grupa wegrow do Karpacza w lipcu. Kilku z ludzi pona 70 lat, ale sprawni fizycznie. Czy mozecie poleczyc kilka wycieczek pieszych do najbardziej ladnych miejsc?
      Dziekuje za pomoc
      Magda

~Kaśka · Listopad 2, 2016 o 8:14 pm

Dzięki za artykuł. Zainspirował mnie do ułożenia trasy po Karkonoszach i do ruszenia na szlak.

~P. · Listopad 20, 2016 o 5:55 pm

Witam – wybieramy się ze znajomymi na sylwestra w Karkonosze od strony czeskiej. Które z tych szlaków można zrobić zimą z mniej doświadczoną ekipą? 🙂

Z góry dziękuję za informację!

~Karpatka · Luty 21, 2017 o 11:01 pm

Uwielbiam Pana wszystkie zdjęcia, ale szczególnie Karkonoszy. Pozwalają na chwilę poczuć się bliżej domu;-)

~ZiG · Kwiecień 23, 2017 o 11:14 am

Piękne miejsce w internecie!!
Wybieram się w Karkonosze, układam trasę dzięki Pana sugestiom. Co sądzi Pan o czeskim zielonym szlaku Vosecka bouda – Novosvetsky prusmyk. Czy to tylko las i trochę błota? 🙂

    Karol Nienartowicz · Kwiecień 23, 2017 o 10:08 pm

    Kiedyś (kilkanaście lat temu) było tam ładnie, ale obecnie droga jest już mocno zarośnięta. Byłem na tej drodze ostatni raz w 2011 lub 2012 r. i niewiele już było ciekawych widoków.

~B. · Lipiec 19, 2017 o 12:01 pm

DziękujęPanu Bogu za to,ze są w Pole tak piękne miejsca,a Panu za to,ze je w tak fantastyczny sposób ukazał…

~Mateusz · Sierpień 5, 2017 o 7:47 am

Super opis, tylko trudno się zdecydować 😉 Co proponujesz na pierwszy raz, start w Karpaczu? a drugi dzień start w Szklarskiej Porębie?

~jacek · Sierpień 7, 2017 o 8:51 pm

Wróciłem dzisiaj z 6 dniowej wycieczki po Zachodnich Sudetach. Łaziłem z plecakiem i namiotem od kempingu do kempingu. Odwiedziłem większość opisanych przez Ciebie w tej notce szlaków jak i kilka, które poleciłeś w Górach Izerskich. Serdeczne dzięki za inspirację! Choć mieszkam od urodzenia we Wrocławiu, uwielbiam aktywność fizyczną i schodziłem już kilka górek dalej od domu to cały czas Karkonosze pozostawały dla mnie trochę tajemnicą. Albo raczej wiecznie odkładanym na później planem. W dużej mierze dzięki tym zdjęciom i opisom zmobilizowałem się aby urwać parę dni urlopu w pracy i zobaczyć to co mam ciągle pod ręką.
Jeszcze raz dzięki!
Pozdrawiam 🙂

~Bieszczadnik · Sierpień 8, 2017 o 1:20 pm

Bardzo ciekawe zestawienie. dziękuje za inspirację 🙂

~Magdalena · Sierpień 8, 2017 o 4:24 pm

Hej, piszę z prośbą o radę – wybieram się w Karkonosze na długi weekend 12-15 sierpnia i bardzo podobają mi się wybrane przez Ciebie punkty na miejscach 1-4, jakie są opcje, żeby je połączyć, aby zmieściły się w 2 dniach? Czy jest to do zrobienia? 1 dzień chcielibyśmy przeznaczyć na Skalne miasto, dlatego 2 pełne dni zostałyby na same Karkonosze. Z góry dzięki za radę 🙂
Pozdrawiam,
Magda
PS. Blog i zdjęcia są genialne 🙂

    ~jacek · Sierpień 8, 2017 o 5:21 pm

    Cześć
    Ja polecam kemping w Spindlerovym Mlynie. Fajna miejscówka, jeśli lubicie spać w namiocie będzie super. Miejscowość też bardzo sympatyczna.
    Do każdego z wymienionych przez Ciebie szlaków można stamtąd dotrzeć w ciągu jednodniowej wycieczki. Ja połączyłem
    5+6+1, razem 20km wycieczka, ok 1000m przewyższenia, można rozciągnąć o szczyt Śnieżki, wtedy wyjdzie ok. 50% dłużej
    8+4, nie wiem ile wyszłoby łącznie schodząc z powrotem do Spindla (ja poszedłem do Harrachova) ale podejrzewam, że podobnie. Taką wycieczkę można odrobinę rozciągnąć i zobaczyć Śnieżne Kotły z góry
    Generalnie podobały mi się bardziej czeskie szlaki, są mniej oblegane i dziksze niż polskie ścieżki. Szczególnie w długi weekend będzie tam pewnie masa ludzi, więc myślę, że warto rozważyć wypad do naszych południowych sąsiadów.
    Tak czy owak wszystkie opisane drogi są bajeczne, miłych wędrówek 🙂

~Kuba · Październik 2, 2017 o 9:24 pm

Hej,
Twój blog i zdjęcia zainspirowały mnie do kupna filtrów szarych i połówkowych (na razie żywiczne – na początek nauki powinny wystarczyć) oraz wypadu nie w Bieszczady jak planowałem, a Karkonosze. Oglądając Twoje i moje zdjęcia zastanawiam się jakich filtrów na poszczególnych pracach użyłeś, jakie miałeś parametry ekspozycji itd. Stąd pytanie/sugestia: czy dałoby radę, abyś w podpisach zdjęć umieszczał także te informacje? Info o użytych filtrach + EXIF? Wiem, że to dodatkowa praca, ale wtedy Twój blog zyskałby dodatkowy walor edukacyjny. 🙂 Pan Mroczek w swojej klasycznej książce o fotografowaniu opisywał tak zdjęcia i to jest bardzo wartościowe dla amatorów chcących się uczyć od innych.
Pozdrawiam i gratuluję talentu!
Kuba

~Wojtek · Październik 11, 2017 o 11:20 am

Witam.
Wędrujemy z psem. Czy jest to możliwe na szlakach które opisujesz ? Pozdrawiam serdecznie. Wojtek.

Karolina · Sierpień 9, 2018 o 8:55 am

Jakie cudowne zdjęcia! normalnie zakochałam się w nich <3 Często bywam w Karkonoszach ale przyznaję że niektóre z wymienionych szlaków są mi obce, muszę nadrobić zaległości 🙂

    Anna071 · Wrzesień 10, 2018 o 8:12 am

    Faktycznie, zdjęcia przepiękne. Karkonosze podziwiało już wielu, też tam lubię połazić :), ale by tak je uwiecznić na zdjęciach – rewelacja. Gratuluję talentu i warsztatu! 🙂

      Karol Nienartowicz · Wrzesień 25, 2018 o 1:07 pm

      Dzięki, to miłe 🙂

Karkonoska różnorodność - Część pierwsza majowego wyjazdu - NaSzczytach.PL · Czerwiec 17, 2018 o 7:47 pm

[…] zasługę podczas podejmowania decyzji miał jeden z wpisów Karola Nienartowicza na temat najładniejszych karkonoskich szlaków. Jeżeli Karol zachwala […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *